fbpx

2055 sztuk wejściówek na minutę. W takim tempie rozchodziły się bilety na Tomorrowland 2019. W tym roku 400 000 szczęśliwców z ponad 200 różnych krajów przybyło do belgijskiego miasta Boom. Ci którzy byli tam w 2012 r. pamiętają pewnie motyw przewodni – Księgę Mądrości. Miniona edycja pod hasłem „The Book of Wisdom. Return” kolejny raz okazała się majstersztykiem.

Dla tych, którzy nie wiedzą Tomorrowland jest jednym z największych i najbardziej znanych festiwali muzyki elektronicznej na świecie. Każda edycja różni się motywem przewodnim jednak mianownik jest ten sam – za każdym razem organizatorzy szykują dla uczestników coś wyjątkowego. Dla event managera to prawdziwa gratka!

Tomorrowland bez scen?

Na początku tego roku mówiło się o bankructwie Neverland Themepark Project. Firma współpracowała z organizatorami od samego początku – 2005 r. i odpowiadała za projektowanie bajkowych scen, o których mówił cały świat. Nie były to oczywiście jedyne projekty zespołu Neverland Themepark Projects – współpracował on również z Disneylandem w Paryżu, przy organizacji festiwalu “Electroland”.

Z komunikatów przesyłanych przez organizatorów można było dowiedzieć się, że Neverland była jedną z 12 firm, które zajmują się projektowaniem i dekoracją scen na Tomorrowland. Dlatego też przygotowania do festiwalu nie były zagrożone. Jak spisała się uszczuplona ekipa?

Księga Mądrości powraca

Jak widzicie motywu przewodniego „The Book of Wisdom. Return” nie da się nie zauważyć. Jednak książki są tylko podstawą ogromnego tła. Projektanci wykorzystali bowiem elementy, które rozpoznajemy z różnych tematów wiodących z ostatnich piętnastu lat, na przykład „Amicorum Spectaculum” sprzed dwóch lat. O edycji z 2017 r. możecie przeczytać we wpisie Tomorrowland 2017 – zakończony! A dla Waszej ciekawości dodam tylko że to najczęściej czytany post na tym blogu w okolicach lipca i sierpnia co roku…

Również w tym roku nie obyło się bez laserów skierowanych w widownię i wybuchającego konfetti. Jakby tego było mało, kolejny raz podziwialiśmy fajerwerki eksplodujące w kulminacyjnych momentach Tomorrowland.

Photo by Peter Jan Rijpkema on Unsplash

Muszla ślimaka, smok…. The sky is the limit

Scenografia Tomorrowland jest dopięta na ostatni guzik, widać pietyzm organizatorów, ale też ich nieograniczoną wyobraźnię. W tym roku mogliśmy podziwiać scenę w kształcie muszli ślimaka, wokół której bawili się uczestnicy. Konstrukcja mierzyła 17 metrów, w środku siedział DJ rozgrzewający publiczność elektronicznymi dźwiękami.

Tomorrowland to też scena umieszczona między gigantycznymi grzybami i ta w kształcie smoka z rozłożonymi skrzydłami. Stalowa bestia unosi się, porusza i mruga. Majstersztyk!! Można długo wyliczać.

Polski akcent muzyczny

Za muzykę na Tomorrowland odpowiada kilkuset DJ-ów, producentów, zespołów, wokalistów i raperów. W tym roku wśród nich znaleźli się m.in. #Hugel, #DJLicious, #JonasBlue, #MATTN, #Mark With A K, #JLS, #SalvatoreGanacci, #Garmiani, #JaxJones.

Nie zabrakło także polskich reprezentantów. Jednym z nich był Blinders, Polak, który zasłynął m.in. dzięki współpracy z DJem numer jeden na świecie – Martinem Garrixem. Polskę na Tomorrowland reprezentowali również Blinders i housowy duet Cat ‘z Dogz.

Ceny biletów w górę?

Organizatorzy nie tylko zwiększyli pulę biletów, ale też ich ceny. W porównaniu do 2017 r. kosztowały one od 10 do nawet 70 euro więcej. Jednodniowe bilety, w międzynarodowej przedsprzedaży, można było kupić od końca stycznia. Ogólna sprzedaż ruszyła 2 lutego 2019. Wejściówki na lipcową imprezę były dostępne w dwóch kategoriach.

Na oficjalnej stronie Tomorrowland Pleasure Day Pass kosztował 170 euro – ta jednodniowa wejściówka w 2017 r. była w cenie 100 euro, a Comfort Day Pass z dostępem do strefy VIP – 200 euro (w 2017 r. – 190 euro). Miłośnicy Tomorrowland polowali też na pakiety i karnety, dzięki którym mogli zobaczyć największe gwiazdy muzyki EDM. Jak się okazało, cena nie przeraziła fanów elektronicznego brzmienia, za Full Madness Pass (3 dni) trzeba było zapłacić 293 euro (w 2017 r. od 225 do 281 euro), a Full Madness Comfort Pass gwarantujący dostęp do strefy VIP, ekskluzywne dodatki i spotkania z artystami – 510 euro (w 2017 r. – 496 euro).

A na zakończenie zobaczcie jak Tomorrowland podsumowali organizatorzy

Zdjęcia wykorzystane w artykule pochodzą z https://www.facebook.com/tomorrowland/?tn-str=k*F i https://www.tomorrowland.com/global/

Namówiłam…? To kto jedzie z mną za rok?!  (Pozdrówka jeszcze wakacyjne!)

Aga czyli Twoja Eventowa Blogerka

Ps. W ostatnich postach znajdziesz relację z Koncertu Pink w Warszawie a także podcast o trendach w branży spotkań na 2019 który opracował Krzysztof Celuch, prelegent FBE, wykładowca i autor licznych publikacji. Oczywiście jestem otwarta na wszelkie sugestie Twoich tematów do publikacji – daj znać na priv!

JOIN THE DISCUSSION