fbpx

Spotkania wigilijne w gronie kolegów z pracy i przełożonych przybierają różne formy. W tym roku obok tradycji szefowie starają się zaskoczyć pracowników czymś wyjątkowym, czego jeszcze nie było. Czy im się to uda? Co planują?

 

christmas

Briefy na wigilię firmową dostawałam już na początku września. Pojawiły się pytania o organizację tego wieczoru dla małych firm i dużych korporacji. Postanowiłam pójść tym tropem i zapytać szefów, jak w tym roku będzie wyglądała wigilia w ich firmie. Niestety nie mogę zdradzić autorów tych wypowiedzi, bo te wyjątkowe wieczory dopiero przed nimi i mają być zaskakujące. Najważniejsze jednak, że wiemy, co czeka zaproszonych gości.

 

Tradycyjnie w miejscu pracy

– Wigilię spędzimy w firmie. W ubiegłym roku postanowiliśmy zrobić inaczej i muszę przyznać, że było sztywno. Dlatego wracamy do „tradycji”. Tego dnia pracę zakończymy o trzynastej. Następnie podzielimy się zadaniami. Kilka osób ubierze choinkę i ozdobi biuro lampkami. Część zajmie się przygotowaniem i nakryciem stołu w sali konferencyjnej. Pozostali przyszykują o podania przyrządzone wcześniej potrawy wigilijne. Będzie trochę jak w domu. Prezenty, dobre jedzenie, świąteczna muzyka – mówi Martyna, dyrektor dużej firmy rekrutacyjnej. – W tym roku będzie coś ekstra. Zaprosiliśmy gwiazdę, która zagra dla nas świąteczny koncert i wręczy prezenty, będzie fotobudka świąteczna i karykaturzysta. Tego nasz zespół się nie spodziewa – zdradza Martyna.

Schematycznie

Są firmy, w których wszystko przebiega według utartego schematy. Podobnie będzie w tym roku. Pracownicy rozpoczną od spotkania w firmie, po czym wspólnie przejdą do pobliskiej restauracji, tam złoża sobie życzenia. Po czym zasiądą do wigilijnego stołu. Będą pić, jeść, rozmawiać i w końcu rozejdą się do domów. Oczywiście nie zabraknie podsumowań roku i drobnych upominków. Na szczęście nie wszyscy szefowie powielają ten schemat.

w-pracy-sztywno

 

Wigilia na warsztacie

Pracownicy jednej z polskich firm kosmetycznych w tym roku wigilię spędzą ucząc się nowych, przyjemnych rzeczy. Ponieważ tak się składa, że w zespole są same panie, dyrekcja przygotowała dla nich bożonarodzeniowe warsztaty. Będzie można nauczyć się gotowania świątecznych przysmaków od szefa kuchni jednej z warszawskich restauracji, pojawi się także instruktor robienia dekoracji świątecznych i kreatywnego pakowania prezentów. – Dajemy naszym koleżankom kilka opcji do wyboru, wspólnie mogą spróbować czegoś nowego, jeśli nie spodoba im się gotowanie, czeka na nich warsztat dekoracyjno-prezentowy. To czego się nauczą, zostanie z nimi na lata – mówi Agnieszka, właścicielka firmy.

christmas-party-venue-belfast-city-centre

Człowiek, osioł, król?

Nie idę, nie mam się w co ubrać. Takie słowa z pewnością nie padną wśród pracowników jednej z motoryzacyjnych korporacji. W tym roku czeka na nich bal przebierańców. Zamek będący miejscem ich spotkania w ten wieczór stanie się świadkiem metamorfoz i to dosłownie. Na zaproszonych gości czekać będą charakteryzatorki i kostiumografowie, którzy pomogą im przeprowadzić wizualną zmianę – pomalują i ubiorą każdego gościa, zgodnie z jego życzeniem. Będzie można przebrać się za kogoś ze Świętej Rodziny, Trzech Króli, osiołka, renifera, Gwiazdę Betlejemską, czego dusza zapragnie. Warunek jest jeden – musi to być postać kojarząca się z Bożym Narodzeniem. Dyrekcja liczy na to, że pracownicy ubrani w garnitury, wyskoczą z nich i tego dnia pozwolą ponieść się zabawie. Będą tańce, dobre jedzenie, prezenty od Mikołaja i elfów. Ciekawe za kogo przebierze się dyrekcja? Tego nie chcieli zdradzić.

przebranie

 

Na ulicy?

W tym roku postanowiliśmy trochę poszaleć – mówi Piotr, dyrektor zarządzający firmą tworzącą aplikacje. – Rozpoczynamy od gry miejskiej, a kończymy wspólnym biesiadowaniem. Zadaniem naszych pracowników będzie dotarcie do miejsca, w którym odbędzie się wigilia firmowa. Pomoże im w tym specjalnie stworzona aplikacja, po drodze kilka niespodzianek – realizacja świątecznych zadań. Trzeba będzie zdobyć jemiołę, którą skusi się zgubionego przez Mikołaja renifera, zwierzak doprowadzi do swojego właściciela, czekającego w miejscu naszej wigilii. Tam czeka na nich uczta, grzane wino i oczywiście prezenty dla grzecznych pracowników, a w tym roku wszyscy na nie zasłużyli –  relacjonuje Piotrek.

Rodzinnie

rodzina

Wiemy, że nasi pracownicy są bardzo rodzinni. My też taki klimat w firmie staramy się budować. Dlatego w tym roku zaprosiliśmy cały zespół wspólnie z rodzinami na wigilię do firmy. Będzie coczywiście Mikołaj, gry i zabawy dla dzieci. Chcielibyśmy pokazać najbliższym miejsce, w którym spędzamy dużo czasu i poznać ich bliżej. W końcu nie ma lepszej okazji do takich integracji niż święta –  mówi Jarek, dyrektor generalny gdańskiego przedsiębiorstwa.

Spotkania wigilijne mogą przybierać różne formy. Skalę przedsięwzięcia determinuje nie tylko budżet, ale też chęci. Mam nadzieję, że pracownicy z opisanych firm docenią starania dyrekcji, w końcu jak widać koncept wigilijny był tworzony z myślą o nich. Pozostaje zatem życzyć im dobrej zabawy.

A Wy jak spędzicie firmową wigilię?

 

 

JOIN THE DISCUSSION