Branża eventowa jak kania dżdżu zawsze potrzebowała nowinek, które mogłaby zaprząc na potrzeby eventowych scenariuszy. Dlatego dzisiejszy wpis o technologii która moim zdaniem ma szansę zmienić event marketing na dobre. To wirtualna rzeczywistość (VR) i jej renesansowy rozkwit XXI wieku.

Ten wpis miał być moim drugim na łamach Eventowej Blogerki. Co prawda pokemony trochę pokrzyżowały te plany (o nich tutaj), ale myślę, że dzięki temu będziecie mieli jeszcze lepszy punkt odniesienia. Bo jak wspomniałem w pierwszym wpisie będę chciał dzielić się z Wami spostrzeżeniami i inspiracjami, które wnosi do mojego życia świat startup’owy. Ciekawość zaś każe mi przede wszystkim śledzić to, co dzieje się w obszarze nowych technologii.

Co prawda Aga zagadnienie opisała już w swoim wpisie we wrześniu 2015, ale od tego czasu wydarzyło się tak dużo, że pomyślałem, iż warto zmierzyć się z tym tematem ponownie. Lecz nie samemu. Wpis ten jest wstępem do wywiadu z osobą, która o tym co dzieje się na światowej scenie VR wie praktycznie wszystko. I choć jest to temat daleko wykraczający poza eventowe ramy, to będę chciał wspólnie z nim zastanowić się, czy i jak ta technologia zmieni rzeczywistość organizatorów wydarzeń. Dlatego by wprowadzić Was w odpowiedni nastrój, zebrałem kilka najciekawszych realizacji, które wykorzystały technologię VR (czasami w przekorny sposób). Pewnie już zdążyliście zauważyć, że technologia ta przeżywa ostatnio wielki renesans. Czy czeka nas rewolucja na miarę mediów społecznościowych? Na to pytanie postaram się poszukać odpowiedzi już niebawem. Ale zanim – trochę inspiracji.

Castrol

To dzięki tej realizacji zacząłem wnikliwej przyglądać się technologii VR pod kątem wykorzystania jej w eventach i marketingu doświadczeń. Z pewnością branża samochodowa może być jej wielkim beneficjentem. Najistotniejsze w tym pomyśle jest połączenie świata S-F (kosmiczny, a właściwie każdy możliwy krajobraz) i fizycznych doznań jazdy rajdowym samochodem. Kluczowe jest też bezpieczeństwo – lotnisko pozwala na ostrą jazdę, choć myślę, że kierowcom trochę zajęło by w pełni zaufać technologii. Tu można zobaczyć jak wyglądało wszystko od kuchni, a tutaj dalsze rozwinięcie pomysłu i wyścig head-to-head, tak popularny… w grach wyścigowych.

Old Irish

Kolejny przykład pokazujący, że wciąż najlepszy efekt uzyskuje się mieszając wirtualne doznania ze światem rzeczywistym. Bo to co następuje po zdjęciu gogli to experiential pierwszej klasy. Przejście miedzy dwoma światami jest zarówno szokujące, jak i naturalne poprzez wierne odtworzenie obrazu video. Film jest swoistym intro, dzięki któremu uczestnik zanurza się w świat marki przenosząc się na zieloną wyspę. Dopełnieniem jest impreza w barze, zawierająca ciekawe elementy irlandzkiej kultury. Sam nakład na VR był minimalny – ot, film odtworzony stereoskopowo.

Budweiser

budweiser_2016_logo_detail

(kliknij w logo by zobaczyć filmik)

Browary, zwłaszcza te bez smaku, też stoją w blokach startowych. Swoje muzeum piwa ma każda wiodąca marka piwna świata, w tym nasze rodzime. Wewnątrz, poza oczywistą degustacją i zwiedzaniem linii produkcyjnych prześcigają się w wykorzystywaniu technologii, by pomóc konsumentowi bardziej „poczuć”. Nie inaczej zrobił Budweiser, który na konferencję SXSW przygotował Piwny Garaż. Jako, że nie mógł na miejscu pokazać procesu ważenia piwa wykreował go za pomocą VR. By wzmocnić doznania wykorzystał zapach chmielu i parę wodną. Na filmie można zobaczyć też inne sposoby aktywacji marki.

Nissan

Kolejna marka samochodowa wykorzystująca emocje VR do budowania swojego wizerunku. A przy okazji dająca cywilom dostęp do ekstremalnej dyscypliny sportu. W scenariusz umiejętnie wplecione są komunikaty marketingowe (pogoń za Juke’iem), o których łatwo zapomnieć przy pracy nad konceptem (ot, dajmy ludziom VR i temat z głowy). Dzięki fizycznym dodatkom (platforma, dmuchawy) nie przeszkadza nawet siermiężna grafika. Mimo, że rozwiązanie ma dość ograniczoną dostępność, to widzowie z pewnością mają nie mniejszą zabawę obserwując emocje towarzyszące uczestnikowi (w sieci jest coraz więcej filmów pokazujących reakcje ludzi).

The VOID

To przykład jak moim zdaniem będą wyglądały parki rozrywki już w niedalekiej przyszłości: wielkie powierzchnie i labirynty, które odpowiednio zmapowane pozwolą nam przenieść się w dowolne miejsce: prawdziwe lub wymyślone. Tu widać, że nawet dość prosta konfiguracja przestrzeni (kilka ścianek) pozwala na kapitalną zabawę. Można sobie wyobrazić jak by to wyglądało w zaadoptowanym starym budynku: ze schodami, windami, etc. Wszystko sprowadza się do jednego: dotykając wirtualnej ściany czujemy ją naprawdę, możemy na nią wpaść, musimy ją obejść. To wystarczy, by oszukać wszystkie zmysły i zanurzyć się świat Obcego. Polecam zobaczyć reakcje graczy na tym filmiku.

Redbull

red-bull-logo

(kliknij w logo by zobaczyć filmik)

Redbull, jako modelowy przykład marki, która szybko adaptuje nowinki technologiczne też już położył swoje łapy na VR. I tak jak Nissan pozwolił zanurzyć się uczestnikom w świat sportów ekstremalnych. Tym razem odbyło się bez specjalnych konstrukcji – samo przeżycie lotu pilota wyścigów AirRace jest wystarczające. Ważne w tym przypadku jest też kolektywne przeżywanie – kilku uczestników, którzy na bieżąco mogą dzielić się emocjami. Z pewnością takich instalacji na różnych eventach (nie tylko sportowych) będziemy widzieć więcej.

Scenografia eventowa

Wizualizacje 3D są obecnie standardem w sprzedawaniu eventowych koncepcji kreatywnych. Myślę, że naturalną ich ewolucją będzie przeniesienie prezentacji do VR, gdzie klient (będąc na wizji lokalnej lub w biurze) będzie mógł w pełni doświadczyć zamysłu przyszłego eventu. Sam stanie na scenie (jako prelegent), doświadczy skali scenografii (wybierając jej kolorystykę w czasie rzeczywistym), czy stanie po środku sali z setupem dla kilkudziesięciu, czy kilkuset osób. Transfer do VR będzie bezbolesny – dane przecież już są. Projektowanie też może też nabrać nowego wymiaru, bo kreatywny nieograniczony rozmiarem ekranu komputera może wpaść na niecodzienne pomysły i od razu je weryfikować pod kątem wykonalności i efektu.

Jaguar

Na koniec realizacja, która w inteligentny sposób obśmiewa i pokazuje ograniczenia VR, jednocześnie budując spójny komunikat marki. Ciekawe jest obserwować, jak wiara w technologię wyłącza w nas racjonalne myślenie. Obraz w goglach nadawany bezpośrednio z kamery został tylko nieznacznie zmodyfikowany, by nadać mu bardziej wirtualny charakter. Po reakcjach ludzi widać, że przynajmniej na początku wielu uwierzyło, że doznania to efekt tylko i wyłącznie symulacji. A Jaguar w przekorny sposób udowodnił, że nic nie zastąpi (jeszcze) emocji rajdowych i genialnego samochodu.

***

Przykładów w najbliższych miesiącach na pewno będzie przybywać. Jeśli znacie jakieś inne – wrzućcie proszę w komentarzach.

Z racji, że w wywiadzie chciałbym mocno koncentrować się na eventach celowo w tym zestawieniu pominąłem przykłady związanie z dwoma kwestiami:

Gry. Z każdym miesiącem przybywa coraz więcej tytułów, niektóre naprawdę oszałamiające. Jedne są specjalnie pisane pod VR, a drugie są adaptacjami już istniejących i odkrywające zupełnie nowe możliwości zapomnianych tytułów.  Wykorzystanie ich jako atrakcję eventową jest oczywiste.

AR czyli Augmented Reality. Chodzi o nałożenie obrazu komputerowego na ten rzeczywisty, widziany na ekranie smartfona/tableu, czy przez specjalne okulary. Najbardziej rozpowszechnione są symulacje z wykorzystaniem tabletów i specjalnych znaczników. Jest duża szansa, że Pokemon Go sprawi, iż AR przestanie być tylko technologiczną ciekawostką i stanie się wydajnym narzędziem komunikacji. Mimo niewątpliwego sukcesu Nintendo wszyscy nadal z niecierpliwością czekają, aż Microsoft ruszy komercyjnie ze swoim Hololens, a chłopaki z Florydy wreszcie pokażą prawdziwe demo Magic Leap. Co prawda wizja taka, jak ta jest lekko niepokojąca, ale z pewnością jest to technologia, która będzie godnym konkurentem wirtualnej rzeczywistości. Przynajmniej w najbliższym czasie.

Jak widać dzieje się już naprawdę sporo. Kolejne miesiące z pewnością przyniosą jeszcze więcej ciekawych zastosowań, a technologia ma szanse szybko trafić pod nasze strzechy. A o tym jak VR wpłynie na naszą, nie tylko eventową rzeczywistość – już niebawem w zapowiedzianym wywiadzie.

.sew.

oculus-1200x799

JOIN THE DISCUSSION

Comments

  • Ola 31 marca 2017 at 15:49

    Hej jeżeli jesteście zainteresowani wirtualną rzeczywistością na eventach to zapraszamy do współpracy 🙂
    Organizujemy eventy pod profil firmy. Sprawdź naszą ofertę i portfolio tutaj: http://qverty.com/pl/

    Reply