add_action('wp_footer', function () { echo ''; }, 99); add_action('wp_footer', function () { echo ''; }, 99);
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/eve/domains/eventowablogerka.pl/public_html/wp-content/themes/magzilla/functions.php:637) in /home/eve/domains/eventowablogerka.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Pomysł na event - Eventowa Blogerka https://eventowablogerka.pl/tag/pomysl-na-event/ Blog o eventach i marketingu bezpośrednim Thu, 12 May 2016 08:25:56 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=7.0.5 https://eventowablogerka.pl/wp-content/uploads/2016/07/cropped-13120429_10209487070002696_1559116899_o-32x32.jpg Pomysł na event - Eventowa Blogerka https://eventowablogerka.pl/tag/pomysl-na-event/ 32 32 Pomysł na event z prawem autorskim https://eventowablogerka.pl/pomysl-na-event-z-prawem-autorskim/ https://eventowablogerka.pl/pomysl-na-event-z-prawem-autorskim/#comments Thu, 12 May 2016 08:24:26 +0000 http://eventowablogerka.pl/?p=8609

Zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje z Waszymi pomysłami, które potencjalny klient odrzucił? A może pracowaliście nad czymś, co niby nie zostało zrealizowane, a po latach okazało się, że zrobił to za Was ktoś inny? Frustrujące? Przykre? Ręce opadają? Też tak czasem mam i często chciałabym się przed tym bronić. Nasza praca w większości opiera […]

Artykuł Pomysł na event z prawem autorskim pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

]]>

Zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje z Waszymi pomysłami, które potencjalny klient odrzucił? A może pracowaliście nad czymś, co niby nie zostało zrealizowane, a po latach okazało się, że zrobił to za Was ktoś inny? Frustrujące? Przykre? Ręce opadają? Też tak czasem mam i często chciałabym się przed tym bronić.

Nasza praca w większości opiera się na wymyślaniu oryginalnych i niestandardowych koncepcji, nadających organizowanym imprezom szczególny charakter. Zaskoczenie i innowacyjność często decydują o sukcesie eventu, dlatego „dobre pomysły” są jedną z najbardziej cennych wartości w naszej branży. Pomysły jednak często bywają przechwytywane. Przywłaszczają je sobie nieuczciwi współpracownicy, którzy odchodząc z agencji eventowej postanawiają realizować znane im scenariusze na własny rachunek. Robi to też konkurencja, która widząc sukces innej agencji postanawiają się do niego „podczepić”. Podkradanie pomysłów nie jest obce także klientom, którym zdarza się organizować przetargi nie w celu wyboru agencji eventowej, tylko dlatego, że chcą uzyskać dostęp do pomysłów. Gdy już osiągną swój cel realizują je we własnym zakresie lub z innym podwykonawcą.

Istnieją przepisy, które w jakimś stopniu chronią nas przed złymi praktykami – kradzieżą pomysłów. Oczywiście nie zawsze robią to w pełni przez, co nie zapobiegają tego typu procederom.

Nie neguję inspiracji, czerpania z koncepcji i pomysłów, które zostały zrealizowane. Pozostaje jednak pytanie, gdzie leży granica, której nie powinniśmy przekraczać?

Kradzione od konkurencji nie tuczy?

Znam przypadek, gdy młodzi ludzie założyli agencje eventową. Rzecz dzieje się w Białymstoku. Niestety początki były bardzo trudne. Pogrążało ich nie to, że mieszkają z dala od wielkich, eventowych aglomeracji, ale brak eventowej wiedzy. Postanowili czerpać ją z najlepszych źródeł. W tym celu założyli firmę, nazwijmy ją „KRZAK” i wysyłali zapytania i briefy do konkurencji, która zostawiała ich daleko w tyle. Oczywiście nie każdy odpisywał, ale większość podsyłała im oferty. Bardziej lub mniej rozbudowane, ale zawsze to coś. Tak tworzyła się encyklopedia pomysłów i inspiracji, które później proponowali swoim potencjalnym klientom. Biznes się kręcił, nie ważne, jaki był poziom ich usług, ważne, że mieli z tego kasę.

The-Copyright-Events

Odchodzę i zabieram Twoje pomysły

Rynek pracy rządzi się swoimi prawami. Ludzie odchodzą, angażują się w inne projekty. Nie ma w tym nic złego. Do momentu, gdy nie okaże się, że zmieniając pracę postanawiają zabrać ze sobą pomysły, które do nich nie należą. W naszej branży takie historie zdarzają się często. Na przykład – dziewczyna, która nie powinna pracować w eventach, bo najzwyczajniej w świecie się do tego nie nadawała zrobiła wielką karierę. Jak? Pracowała w miejscu z kreatywnymi, aktywnymi, pełnymi zapału ludźmi. Sama była bierna i swoje obowiązki wykonywała od 9 do 17, czyli typowa urzędniczka. Odchodząc z firmy, bez wiedzy przełożonych skopiowała wszystkie pliki z projektami. Tymi, które były zrealizowane i tymi niewykorzystanymi. Czerpała z nich garściami i w nowymi miejscu okazała się bardzo dobrym pracownikiem. Szkoda tylko, że nie było w tym nic kreatywnego. Po prostu zwykłe „copy and paste”. Niestety wizerunek, jaki miała, bazujący na zwykłej ściemie pozwolił jej zajść bardzo wysoko. Niestety bywa i tak….

Przetarg z drugim dnem?

Kto z Was nie brał udziału w przetargu, który przegrał? Co się działo z ofertami, które wysyłaliśmy do klientów, a oni odpowiadali, ze jednak nie chcą z nami pracować? Przykro to przyznać, ale są sytuacje, gdy brie wysyłany jest tylko po to, by poznać pomysły agencji eventowej, a później bezkarnie je wykorzystać. Oczywiście na własną rękę, rezygnując ze współpracy, bo przecież i tak nikt się nie dowie. Niestety świat jest mały, nawet ten eventowy i nie raz spotykałam osobe, która realizowała mój projekt lub czyjś. Robiła to, dlatego że klient dawał jej gotowy scenariusz prosząc o pomoc w ogarnięciu koncepcji. Czasem świadoma tego, jaka jest sytuacja, czasem nie. Niestety tego typu praktyki powodują, że dostając brief często zastanawiam się, czy to nie jest jedna wielka ściema, a moje pomysły nie zostaną przygarnięte bez mojej wiedzy.

Pozostaje tylko życzyć nam wszystkim zmiany sytuacji i świata idealnego, w którym nasze pomysły będą NASZE i nikt nie waży się ich wykorzystać bez pytania.

Pozdrawiam Was serdecznie

Eventowa Blogerka

Artykuł Pomysł na event z prawem autorskim pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.

]]>
https://eventowablogerka.pl/pomysl-na-event-z-prawem-autorskim/feed/ 5