Dziś byłam Alicją. Alicją w Krainie Czarów po drugiej stronie lustra. Moją krainą był warszawski teatr. Litewska 3 to miejsce zabytkowe, magiczne, pełne ludzi z pasją. Wnętrza i ich bajkowe zakamarki odsłonił przede mną Kamil Sadowski pracujący, na co dzień w Teatrze Syrena. Trafiłam tam kierowana miłością do tworzenia scenariuszy. Przy okazji zwiedziłam kuluary. Stąd […]
Artykuł Event jest jak Teatr pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Dziś byłam Alicją. Alicją w Krainie Czarów po drugiej stronie lustra. Moją krainą był warszawski teatr. Litewska 3 to miejsce zabytkowe, magiczne, pełne ludzi z pasją. Wnętrza i ich bajkowe zakamarki odsłonił przede mną Kamil Sadowski pracujący, na co dzień w Teatrze Syrena. Trafiłam tam kierowana miłością do tworzenia scenariuszy. Przy okazji zwiedziłam kuluary. Stąd dziś dla Was prawdziwa gratka teatralna.

Po drugiej stronie lustra. (fot. Chamiam)
Na ścianie moją uwagę przyciągnęła wielka tablica instalacji przeciwpożarowej, już na wejściu widać, że dbają tu o bezpieczeństwo. System kontroluje procesy oddymiania grawitacyjnego, mechanicznego, obsługi drzwi pożarowych i klap pożarowych w kanałach wentylacyjnych oraz ukryty 4 metry pod ziemią – basen, napełniony wodą, niezbędny w przypadku zaprószenia ognia. Pani recepcjonistka, pasjonatka recyklingu? Sprawiała takie wrażenie, bo gdy podeszliśmy właśnie demontowała starą rozdzielnię telefoniczną. Dla mnie była bohaterką dwóch światów: recepcji z widokiem na zestaw kluczy z pudłem pełnym miliona kabli wylewających się z drewnianej skrzyneczki leżącej pod nogami. „Lubię to” – rzuciła nam na odchodne. Zafacebookowała! Niezły początek – pomyślałam.
Weszliśmy w gąszcz schodów kwadratowej klatki schodowej. Pierwsze piętro, pomieszczenie przyozdobione wielkimi papierowymi kwiatami. Ogromny żonkil przewyższa mnie, o co najmniej pół metra. Za nim telewizor pokazujący próbę spektaklu, widzimy scenę i czterech aktorów. Aż chciałoby się do nich dołączyć. Niestety nie mogliśmy. Jest zakaz wchodzenia, gdy aktorzy ćwiczą. Idziemy dalej.

Podgląd na scenę teatru
Męska garderoba tonie w garniturach, kamizelkach, królewskich strojach, maskach diabelskich i niezliczonych parach butów. Kilka luster, toaletek, bibeloty pozostawione w pośpiechu przez aktorów i kostiumy na dany spektakl. O to, co ubierze aktor dba krawcowa, która na bieżąco szyje stroje potrzebne do nowych premier teatralnych. W garderobie, którą zwiedzamy zwykle urzędują: Albert Osik, Zbigniew Kozłowski, Tomasz Sapryk, Wojciech Stolorz, Jacek Zawada, Zdzisław Wardejn, Aleksander Sosiński, Maciej Musiał, Rafał Mohr i Przemysław Bluszcz. Ciekawe, co się tutaj dzieje, gdy Panowie przygotowują się do wyjścia na scenę?
Klatka schodowa pokryta milionem antyram pełnych setek zdjęć to swoista historia teatru, sztuk, premier. Na każdej ścianie wisi niezwykły kolarz. Uśmiech bezwiednie pojawia się na twarzy, gdy patrzę na Irenę Kwiatkowską, Wiolettę Willas, Alinę Janowską, Hankę Bielicką, Zofię Czerwińską, Teresę Lipowską, Kazimierza Brusikiewicza, Edwarda Dziewońskiego, Romana Kłosowskiego, Bohdana Łazukę czy Tadeusza Plucińskiego. Zachwycają stare plakaty i przedstawione na nich figlarne, archiwalne zajawki sztuk: „Jim strzela pierwszy”, „Słomkowy Kapelusz”, „Syrena ma głos”. Dla Teatru Syrena pisali wybitni twórcy m.in. Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Konstanty Ildefons Gałczyński. Tutaj debiutowali Sławomir Mrożek i Stanisław Tym.
Na kolejnych piętrach odkrywamy szkołę baletową, salę prób nr 1, 2 i 3 wraz z pokojem dla zmęczonych gości. Czuć tu historię przyprószoną lekkim zapachem palonego drewna i zapisanego papieru. Czuję, że mogłabym zostać w tym pokoju na noc.

Hans Christian Andersen
Kto nigdy nie spojrzał za kulisy gmachu opery czy teatru, ten nie ma wyobrażenia o tym, ile wysiłku trzeba by, co wieczór odbyło się przedstawienie. Gładki przebieg spektaklu jest zasługą wielu osób, dzięki którym Syrena funkcjonuje i których praca musi być doskonale skoordynowana, choć publiczność nic o nich nie wie. Ktoś, kto odpowiada za zmianę dekoracji ma specjalną rampę wiszącą nad drewnianą sceną, zestaw lin, płacht, kurtyn, ścianek. Teatr dysponuje ekipą techników, nadzorujących aparaturę do zmiany dekoracji nad i pod sceną oraz w bocznych kulisach.

Zestaw lin, i ścian scenografii nad sceną Teatr Syrena
Inni specjaliści zajmują się przeważnie skomputeryzowaną aparaturą oświetleniową i akustyką sali i sceny. Rekwizytor troszczy się, aby miecz Lohengrina, sztylet Cania czy chusteczka Desdemony w odpowiednim momencie były pod ręką aktora. Charakteryzatorzy w każdej chwili są gotowi, by umalować aktorów, zaś doświadczony personel garderobiany – pomaga nakładać niekiedy ciężkie kostiumy bohaterów spektaklu. Inspicjent pilnuje by aktorzy wyszli na scenę punktualnie. A występują tu wielkie osobowości: m.in.: Jan Peszek, Daniel Olbrychski, Jerzy Radziwiłowicz, Wojciech Malajkat, Zbigniew Zamachowski, Przemysła Bluszcz, Agnieszka Krukówna, Hanna Śleszyńska, Aleksandra Justa, Piotr Polk, Justyna Steczkowska, Kinga Preis, Jolanta Fraszyńska.
W podziemiach jest magazyn. Kula z kwiatami używana podczas koncertów, stare telewizory, drewniane szafy na kostiumy, meble, schody do „Klubu hipochondryków”, rekwizyty z „Pajęczej sieci”. Ciszę przerwał wrzask rozbrzmiewający nad naszymi głowami. Tak, nadal trwała próba spektaklu.
Teatr Syrena odsłonił przede mną również zakamarki swojej działalności. Dużo się tu dzieje, każdy może spróbować swoich sił, jako aktor. Jesienią taką okazję miały dzieci. Wspólnie z aktorami teatru zrealizowały program warsztatów teatralnych. Najstarsza grupa dzieci miała za zadanie przygotować spektakl, który składał się z różnych wierszy m.in. „Lokomotywa” i „Rzepka” Julina Tuwima oraz „Rola Mola” i „Wierszyk do straszenia” Małgorzaty Strzałkowskiej. W czasie odgrywania przedstawienia płynnie przechodziły z jednego wiersza w drugi – koniec wiersza był początkiem kolejnego. Maluchy weszły w projekt dając z siebie wszystko. Stworzono im tu niesamowite pole do interpretacji, kreatywności, stworzenia całości przedstawienia. Szkoda, że jako dziecko nigdy nie miałam okazji przeżyć czegoś podobnego.

Warsztaty Teatralne w Teatrze Syrena dla dzieci są w wakacje.
Ostatnie piętro, jakby poddasze. Pod chroniącą folią wiszą stare kostiumy, których używa się np. w wakacje na warsztatach teatralnych. Prawdziwe stroje, jakie niegdyś szyto powstały dzięki misternej pracy, składają się z igiełek mocujących perełki, cekinów są ozdobione haftami. Majstersztyk! W kartonie leżą kapelusze…pióra, boa. Miliony rekwizytów. Aż chciałoby się tu zamieszkać.
Teatr Syrena – świat, w którym można zapomnieć o zmartwieniach codziennego życia. Warto tu zajrzeć. I robię to niebawem, bo tu też jest gdzie zrobić dobry event. Kamil i jego koledzy i koleżanki z Syreny to prawdziwi pasjonaci. Czego? Tworzenia dla ludzi, zapraszania ich do innego, magicznego świata. To miejsce, w którym czuje się wrażliwość, gdy kurtyna idzie w dół słychać charakterystyczny łoskot ciężkiej tkaniny opadającej na deski drewnianej sceny. Tu ludzie czują się dobrze. I wracają. Kamil zachęca świat eventów by odwiedzili jego świat. Ma dużo energii i jest idealnym partnerem do tworzenia i łączenia wspólnych interesów, o czym pewnie wkrótce dowiedzą się nasi klienci, podczas specjalnie dla nich przygotowanych warsztatów teatralnych.
Serdecznie polecam
Aga
Ps. W ostatnich wpisach pojawiła się relacja z Forum Branży Eventowej do której zachęcam tu oraz 5 cech skutecznego eventu które znajdziecie o tutaj. Miłego czytania
Artykuł Event jest jak Teatr pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>