Wiesz jak powstały Fajerwerki? Otóż 1000 lat temu Chińczycy wynaleźli proch. I zrobili to przypadkiem podczas tworzenia eliksiru pozwalającego stać się nieśmiertelnym. Zdziwili się, gdy testowane substancje nagle wybuchły. Nazwano je „ognistym lekiem”. Z czasem zaczęto go stosować podczas świąt i happeningów. Taka oto wygląda krótka historia fajerwerków. Jak można zrobić z nich prawdziwą sztukę? […]
Artykuł Fajerwerki i Wybuchowa Sztuka Cai Guo-Qiang pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>
Za historią kryje się człowiek, a dziś opowieść o kimś niezwykłym, kto porwał mnie bez reszty. W filmie dokumentalnym znalezionym na Netflix’ie pt: „Drabina do nieba”. Bohater, o którym mowa to Cai Guo-Qiang – artysta sztuki nowoczesnej koreańskiego pochodzenia, który swoją twórczością przyciąga tłumy i zachwyca miliony widzów na całym świecie.
To on jest autorem wielu spektakli fajerwerkowych podczas Ceremonii Otwarcia Igrzysk Olimpijskich m.in tych w Korei. To on planuje trajektorie lotu ognistego płomyka, który rozpoczyna show na niebieskich sklepieniach. Z nim współpracują najwięksi producenci fajerwerek m.in. ci od festiwalu w Liuyang – stolicy fajerwerkowych uciech. Jest tego mnóstwo na sieci… jeden z przykładów to Festiwal Fajerwerków w Liuyang 2017.
Zobacz 
Cai Guo-Qiang zrobił coś niezwykłego. Jego marzeniem jest zbudować Drabinę do nieba. Długą, bo mającą aż 500 m wysokości, elastyczną, zbudowaną głównie z bambusa. Taką, która w równym czasie będzie płonęła jednostajnym, ciągłym płomieniem. Wreszcie taką, której płomienie splotą się w jeden sznur tworząc niebywały obraz zapadający w pamięć chyba na zawsze. Drabina ta, ma lecieć wysoko, do nieba na konstrukcji zakończonej balonem.
Droga do spełniania marzeń nie jest prosta. Autor projektu trzykrotnie podejmuje próbę i każdą z nich musi zakończyć bez sukcesu. Raz wiatr wieje zbyt mocno, innym razem buntują się lokalne władze. Brakuje mu szczęścia, ale on nie poddaje się, uporczywie dąży do osiągnięcia celu. Czwarte podejście należy już do niego. O tym jest ten film. Obejrzyj – warto.
Swoją sztukę rozwija do tworzenia na niebie obrazów. Charakteryzuje je dynamika, ponadprzeciętność, wielowymiarowość. Zupełnie jak w naszym eventowym świecie. Tyle cech wspólnych. Każdy artysta szuka własnej formy wyrazu. Każdy event manager ma swój styl. Gorąco zachęcam do „Sky Ladder”. Drabina do nieba – to alegoria do celów, które wydają się niemożliwe do osiągnięcia… ale są tacy – którzy ją sięgają.
Tego Ci dziś życzę… Niemożliwego do spełnienia!
Aga / Eventowa Blogerka
Ps. Na facebookowym profilu Eventowej Blogerki mamy konkurs na Najlepszy Flashmob i zachęcam Was i Waszych tanecznych Podwykonawców do wzięcia w nim udziału. Mam nadzieję, że wysoki sezon nie zniechęci do zawodów! Wierzę w Was – Bawmy się. Zwycięzca zgarnia wszystko!
Ps. Jestem po wyczerpującej sztuce zwanej KIKE. Dziś rano pojawiła się pierwsza produkcja filmowa od jednego z wystawców Targów KIKE – Mattebox.
Artykuł Fajerwerki i Wybuchowa Sztuka Cai Guo-Qiang pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Oto pierwszy projekt nagrodzony w tegorocznych MP Power Awards w kategorii Incentive B2E. Mowa oczywiście o nietuzinkowym wyjeździe Incentive w RPA dla firmy AEGON, który przygotowała agencja VIVENTUM. Przyjrzyjmy mu się bliżej. Zadaniem agencji było… Przygotowanie wyjazdu w bezpieczne miejsce, pełne różnorodnych atrakcji dla zespołu nagrodzonego za najlepsze wyniki sprzedaży z firmy AEGON. Dla klienta ważne […]
Artykuł Nietuzinkowy Incentive w RPA pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Przygotowanie wyjazdu w bezpieczne miejsce, pełne różnorodnych atrakcji dla zespołu nagrodzonego za najlepsze wyniki sprzedaży z firmy AEGON. Dla klienta ważne były liczne elementy zaskoczenia, a także stopniowanie wrażeń uczestników. Indywidualny charakter wyjazdu, dobór atrakcji, hoteli, menu, a także win miały zostać potwierdzone podczas wizyty inspekcyjnej (Site-inspection). W programie musiały się znaleźć elementy CSR wspierające lokalne społeczności potrzebujących. Grupa docelowa wymagająca i jak na takową przystało – miała wysokie oczekiwania.
W dobie obecnych zagrożeń świata, a zwłaszcza ataków terrorystycznych należało wybrać miejsce, które nie pojawia się na liście najniebezpieczniejszych zakątków globu. Lokalizacja miała mieć szereg różnorodnych atrakcji i urok miejsc, które na zawsze utkwią uczestnikom w pamięci. Wybór Klienta padł na Republikę Południowej Afryki. Zadaniem agencji było wskazanie miejsca z milionem restauracji, licznych winnic, afrykańską kuchnią i „tubylczym” klimatem. Wybór padł na Kapsztad.
Malowniczo usytuowane miasto wokół jednego z cudów świata – Góry Stołowej przyciągało wszelkimi odcieniami afrykańskiego lądu i stało się ciekawym pomysłem na stworzenie historii w tle pt: „Czarna Perła z kroplą wina“. Połączenie szlachetności miasta było alegorią do Perły, a kolor czarny do czarnego lądu, jakim nazywana jest Afryka.
Niemal w każdy zakątek afrykańskiego kraju zagląda bieda i ubóstwo. Uczestnicy wyjazdu mieli okazję wspomóc jeden z takich punktów: Sierociniec EMASI w Township. Pełen atrakcji dla dzieci i ich opiekunów dzień wpleciono w repertuar tygodniowego wyjazdu specjalistów z AEGON. Podczas tej akcji przekazano zebrane przez AEGON i VIVENTUM pieniądze przeznaczone na opłatę za energię elektryczną za kolejny rok, a także ufundowano paczki na przetrwanie zimy: koce kołdry, skarpety, czapki i środki czystości. Podopieczni sierocińca mogli spędzić czas z uczestnikami wyprawy. Na koniec otrzymali prezenty ze słodyczami. Bohaterowie wzięli też udział w mszy w Kościele z lokalną społecznością i chórem Gospel.
Grupa szczęśliwców, która dostała w prezencie wyjazd do RPA podczas kilku dni miała dostać dawkę adrenaliny połączonej z poczuciem wyjątkowości brania udział w czymś niezwykłym i przygotowanym specjalnie pod nich. Pierwszego dnia uczestnicy zwiedzili Kapsztadzkie Bo-Kaap – dzielnicę słynącą z zabudowań pomalowanych w krzykliwe kolory m.in. różowy, turkusowy, zielony. To najbardziej romantyczny zakątek Kapsztadu założony w XVII wieku przez holenderskich niewolników. Chwilę później uczestnicy mogli zobaczyć przepiękny widok na miasto ze szczytu Góry Stołowej, na który wjechali kolejką linową. Podróż powrotna do hotelu odbyła się prywatnym rejsem zaplanowanym specjalnie w blasku zachodzącego słońca, odrobiną przekąsek i kieliszkiem tutejszego wina. Dawka emocji już pierwszego dnia onieśmieliła uczestników, dla których program był skrywany w wielkiej tajemnicy.
Przejażdżka trójkołowcami malowniczą trasą Chapmans Peak do parku narodowego Cape Point z pewnością zapadnie na dłużej w pamięci jej uczestników. Trasa długości 9 km wije się 114 zakrętami wokół szczytu Chapman, obiega 593 metrowym odcinkiem od południa Constantie Berg i podąża na skaliste wybrzeże, gdzie można podziwiać zapierające dech w piersiach widoki po obu stronach. Na końcu tej trasy dotrzeć można na Przylądek Dobrej Nadziei – obowiązkowy punkt zwiedzania niemal każdego kto się znajdzie w RPA. To miejsce styku dwóch prądów morskich a w konsekwencji miejsce, gdzie na dnie oceanu leży co najmniej trzysta osiemdziesiąt statków, najstarsze z czternastego wieku. Na koniec uczestnicy zajrzą na plażę Boulders Beach słynąca z zamieszkującej ją licznej kolonii pingwinów licząca blisko 3000 sztuk. Powrót do Kapsztadu odbył się pociągiem w pierwszej klasie ze spontanicznym koncertem fantastycznych czarnoskórych muzyków.
Od premiery filmu „Szczęki” Stevena Spelberga rekiny zyskały szokująco złą reputację. Tego dnia uczestnicy ekspedycji mieli okazję spojrzeć oko w oko bestii – żarłacza białego w specjalnie zanurzonej klatce. Wyprawa do królestwa rekinów dostarczyła jej uczestnikom niebywałej dawki adrenaliny, a przy okazji pozwoliła na obserwację drapieżników w ich naturalnym środowisku. Spokój i rozluźnienie można było osiągnąć w zatoce Wielorybów i wybornym lunchem. Wieczorem uczestnicy z wypiekami na twarzy opowiadali o swoich doznaniach przy kolacji w restauracji Gold. Tu także odbyły się warsztaty bębniarskie przygotowane przez rodowitych Afrykanów.
Być w RPA i nie skosztować tutejszego wina to grzech. Skupisko terenów Wine of Orgin zajmuje blisko 300 winnic, z czego 100 jest otwartych do zwiedzania. Wycieczka ekipy AEGON Premium mogła kolejnego dnia poznać smaki wielu światowej klasy win i zapoznać się z ich procesem produkcji. Farmy otoczone malowniczymi górami i przecudnymi krajobrazami na całym przylądku zostały uwiecznione przez aparaty naszych uczestników.
Wizyta w Afryce nie jest kompletna bez zobaczenia majestatycznych afrykańskich zwierząt. Dzika Afryka witała turystów szóstego dnia. Afrykański słoń, nosorożec czarny, lew, bawół i lampart to tylko wybrane zwierzęta, które można było zobaczyć. Zwieńczeniem zwiedzania Afryki był spektakularny lot helikopterem nad górą stołową pozwalający dostrzec obrus chmur nad szczytem góry. To miejsce emanowało niepowtarzalnym urokiem, a niespowita aura krajobrazu rozpościerająca się z nad oceanu z pewnością należała do jednych z najpiękniejszych pocztówek tego wyjazdu.
Wyjazd incentive CZARNA PERŁA Z KROPLĄ WINA zorganizowany przez VIVENTUM uważam za niezwykle bogaty i przepełniony atrakcjami. Oczami wyobraźni śledziłam wszystkie punkty programu jakbym tam była z jej uczestnikami. Różnorodność, pomysł, oprawa wyjazdu zasługuje w pełni na Statuetkę MP Power Awards i serdecznie gratuluję jej zdobycia.
Eventowa Blogerka
Ps. Projekty eventowe nagrodzone w tegorocznym MP Power Awards które chcecie aby zostały opublikowane na łamach bloga, proszę zgłaszać do mnie na maila aga@eventowablogerka.pl.
PsII. A o trendach w Incentivach na 2017 pisałam o tutaj i zapraszam Cię tu – jeśli jeszcze tu nie zajrzałeś.
Artykuł Nietuzinkowy Incentive w RPA pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Incentive Travel, turystyka biznesowa, narzędzie motywacyjne, świetna przygoda. Tego typu wyjazdy przynoszą niewymierne korzyści – lojalność pracowników, zintegrowany zespół, lepszą atmosferę pracy czy przywiązanie kontrahentów. Jeżeli wyjeżdżamy w Polskę nie ma problemu. Gorzej, gdy decydujemy się na zagraniczne wojaże, tu nie ma miejsca na błędy. Trzeba znać trendy, popularne kierunki, sytuację polityczną. Co jeszcze warto wiedzieć? […]
Artykuł Modne Kierunki w Incentive Travel 2017 pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Obecnie, bardziej niż kiedykolwiek, na wybór miejsca zagranicznego wyjazdu motywacyjnego wpływa bezpieczeństwo pobytu w danym kraju oraz kurs wymiany walut i jego wahania. Jeszcze kilka lat temu prym w kierunkach wybieranych na biznesowe wyjazdy wiodła Turcja i Maroko, ale też Wyspy Kanaryjskie.
Obecnie królują europejskie alternatywy, w których cena idzie w parze z jakością. Ten rok to czas wracającej do łask Hiszpanii i wszystkich jej regionów, południowej Francji, Chorwacji. „Drugie życie” w prezencie od planistów dostały: Rzym, Cannes i Monako.
Islandia od lat pobudza wyobraźnię eventowców. Nic dziwnego to wyspa marzeń dla miłośników natury: krystalicznie czyste powietrze, 10 000 wodospadów, lodowce, rzeki, jeziora, zatoki, fiordy, wulkany i gejzery. W lecie słońce świeci prawie 24 godziny na dobę, więc można bez końca podziwiać urodę przyrody.
Prężnie rozwija się także rynek podróży długodystansowych. Planiści obserwują rosnące zainteresowanie Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Stanami Zjednoczonymi i Azją – Tajlandia, Singapur, Japonia.
Nowy Jork, Miami i Las Vegas od lat utrzymują się na liście firmowych wyjazdów integracyjnych. Jednak z pewnością nie pomoże im niepewna sytuacja dotycząca polityki prowadzonej przez nowego prezydenta. Od jakiegoś czasu głośnio jest o wprowadzanych obostrzeniach, a szkoda bo Stany Zjednoczone to jeden z kierunków, które moim zdaniem warto obrać. A specjaliści tej branży gdzie wyślą w tym roku swoich Klientów? O tym najpełniej opowie:

Agata_Kondracka-Drążkowska
Agata Kondracka Drążkowska (ICP Group): Choć to dopiero początek roku, już widzimy że wśród klientów panuje prawdziwy szał Jamajkę – bardzo często pytają nas o ten kierunek, który stał się bardziej dostępny dzięki otwarciu połączenia czarterowego przez TUI. Powraca moda na wyjazdy incentive do RPA, kierunek, który przez pewien czas cieszył się mniejszym zainteresowaniem. Nieustannie dobrze sprzedaje się Dubaj, a hitem są Birma i Wietnam: dwa egzotyczne kierunki, do których łatwiejszy dolot umożliwiły nam linie lotnicze Emirates.
Klienci wciąż poszukują miejsc niedostępnych, unikatowych, ale część z nich, także ci, którzy wcześniej organizowali incentive travel na innych kontynentach, powraca do Europy. Zrozumieli, że aby podróż incentive spełniła swoje zdania – angażowała, nagradzała i motywowała do dalszej pracy – kierunek nie musi być egzotyczny. Najważniejsze jest to, co się na miejscu dzieje, jak uczestnicy są angażowani: zanurzenie w doświadczeniu. Choć możliwość poznania atrakcyjnego i niedostępnego na co dzień kraju jest atrakcją i nagrodą samą w sobie, równie dobre efekty przynosi wyjazd do Europy, ale podanej „eventowo”. Chciałabym, aby coraz więcej klientów postrzegało incentive nie przez pryzmat kierunku, ale tego, co się dzieje na miejscu i jaki jest efekt wow.
A Wy jakie kierunki polecacie w nadchodzącym roku? Warto zajrzeć do raportu CIT – Incentive Travel na 2017 aby zerknąć co więcej się szykuje w branży incentive. Zapraszam, dziękuję że czytasz i oczywiście życzę Ci wspaniałych realizacji incentive w najbliższym kwartale!
Eventowa Blogerka
Ps. Więcej o Incentive Travel – okiem specjalisty Agnieszki Lewandowskiej w najnowszym artykule na MeetingPlanner.pl
Artykuł Modne Kierunki w Incentive Travel 2017 pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>