Chodząc po Internecie można znaleźć prawdziwe perełki w kategorii Halloween. A że ja jestem typowym przykładem Halloweenowego pasjonaty i uwielbiam się bać to dziś serwuję Wam porcyjkę doznań ze świata marek. Brandy się nie boją Halloween Taki marketing wymaga odwagi. Brandy które angażują w „straszne” kampanie marketingowe korespondują ze światem, który obchodzi Halloween i się […]
Artykuł Jak marki wykorzystują święto Halloween ? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Chodząc po Internecie można znaleźć prawdziwe perełki w kategorii Halloween. A że ja jestem typowym przykładem Halloweenowego pasjonaty i uwielbiam się bać to dziś serwuję Wam porcyjkę doznań ze świata marek.
Taki marketing wymaga odwagi. Brandy które angażują w „straszne” kampanie marketingowe korespondują ze światem, który obchodzi Halloween i się z nim identyfikuje. Przez to przyciągają uwagę poszukiwaczów treści z tej kategorii. Co zyskują? Są halloweenowo autentyczni. Przeżyjcie najnowszą kampanię Skittles:
i ta jest ciekawa od Burger King’a:
Netflix też coś specjalnego przygotował:
W Stanach Zjednoczonych młodzi ludzi ludzie wykorzystują Halloween do dobrej zabawy. Imprezy są niezwykle zjawiskowe i huczne, przede wszystkim przez towarzyszący im klimat grozy. Oprócz domowych imprez, zabawy również odbywają się na tzw. farmach. Straszne farmy (ang. Scary Farm), są to spore przestrzenie odpowiednio zaadaptowane, gdzie tworzone są specjalne scenerie, wyglądające niczym wystrój planu filmów grozy, takich jak Dracula, Frankenstein czy Mumia. W Polsce ten zwyczaj zupełnie się nie przyjął.
Tak, tegoroczny Halloween znowu pobije rekordy popularności. Wg. badań MKTG w USA aż 81% osób w wieku 18-34 lata planuje świętować i bawić się w „straszenie” w przeróżnych formach celebracji. Najsłynniejsza Halloween’owa impreza odbywa się co roku w Greenwich Village na nowojorskim Manhattanie. Konsumenci lubią się bać. Taktyka wywoływania strachu przez dostarczanie strasznych gier, filmów, eventów weszła w krew wszystkim którzy cały rok czekają na ten właśnie dzień. Uwielbiam podglądać realizacje w Stanach Zjednoczonych. Eventy tworzą odważni młodzi ludzie, którzy wykorzystują to święto do dobrej zabawy. Imprezy robią zjawiskowo-huczne, a klimat grozy często sięga zenitu. Potem przelewam te imprezy na moje – te prywatne takie jak dziś wieczorem.
Pozdrawiam Was Straaasznie 
Aga
Artykuł Jak marki wykorzystują święto Halloween ? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Potwory, nietoperze, czarownice, żywe trupy, duchy, dynie. Za kilka dni świat opanuje szaleństwo Halloween. Ulegną mu także uczestnicy eventów firmowych. Jak połączą motyw święta z dynią w tle z eventem firmowym? Oto kilka inspirujących propozycji. Polowanie na ducha Zamiast opowiadać uczestnikom eventu historie o duchach, dajmy im możliwość nawiązania z nimi kontaktu, organizując seanse aranżowane na […]
Artykuł Event w stylu Halloween pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Zamiast opowiadać uczestnikom eventu historie o duchach, dajmy im możliwość nawiązania z nimi kontaktu, organizując seanse aranżowane na spirytystyczne. W takim wypadku najważniejsza jest miejscówka – lokalizacja, o której mówi się, że jest nawiedzona. Seans nie może odbyć się bez doświadczonych „spirytualistów”, którzy dostarczą uczestnikom prawdziwych przeżyć z dreszczykiem emocji. Dzięki wykorzystaniu efektów specjalnych – tablic, przechylania stołu, ruchów szkła etc. goście eventu uwierzą, że TO dzieje się naprawdę. Od organizatorów zależy, czy wyprowadzą ich z błędu.
Tajemnicza kolacja z morderstwem w tle, to idealny sposób na spędzenie wieczoru Halloween. Goście eventu liczący na dobry posiłek otrzymają również inny, smakowity kąsek – zagadkę do rozwiązania.

Tajemnicza śmierć, a właściwie morderstwo, do którego „dojdzie” tego wieczoru sprawią, że uczestnicy w błyskawicznym tempie wcielą się w role detektywów, policjantów, podejrzanych. Czy dojdzie do ujęcia sprawcy i aresztowania? Czy kolega z pracy, który wydawał się spokojny okaże się bezwzględnym mordercą? „Smak” tej kolacji na długo zostanie w pamięci uczestników.

Świetny sposób na zaangażowanie dzieci w Halloween są warsztaty tematyczne. Obok rzeźbienia własnych latarni z dyni jest miejsce na skosztowanie własnoręcznie upieczonych smakołyków – pysznych ciastek z dyni oczywiście. Uczestnicy warsztatów pod okiem animatora i przy dźwiękach halloweenowej muzyki będą mogli spróbować swoich sił w tworzeniu fantazyjnych lampionów, a miłośnicy duchów i historii mrożących krew w żyłach stworzą upiorne dekoracje, a nawet kościotrupów do zawieszenia nad domem. Nie można też zapomnieć o makijażu, wszyscy wiemy, że malowanie buziek to punkt, który na evencie dla dzieci zawsze jest trafiony w dziesiątkę.
Z okazji Halloween organizowane są również nocne pokazy filmów oraz maratony filmowe, które miłośników horrorów przeniosą do ich ukochanego, piekielnego świata strachów. Maratony Filmowe Helios stawiają przed Fanami horrorów piekielnie straszny dylemat – bać się czy nie bać? Repertuar tego wieczoru to już kwestia indywidualnej decyzji.

Wśród propozycji znajdują się przedpremierowy pokaz „Dead Awake” i uznawany za jeden z najmocniejszych horrorów tego roku. „To przychodzi po zmroku”, przedpremierowe pokazy filmów „Męczennicy” i „Co się wydarzyło w Gracefield”. Można też sięgnąć po klasyki kina – „Krzyk”, „Ptaki”, „Psychoza”, „The Ring”… bez względu na film, który tego dnia obejrzą uczestnicy najważniejsze by jeszcze długo po powrocie do domu nie mogli zasnąć.

Realizowałam taki projekt i wiem, że dobry scenariusz i pomysł na liczne, straszne atrakcje to pewny krok w stronę sukcesu. Wieczór, który przygotowałam dla uczestników był straszny
Wśród mrocznych atrakcji dwa pokoje strachów – siedmiu aktorów w środku wzbudzających grozę. Przerażające soczewki, krew i zaciemnienie. W środku straszna dziewczynka, gość z piłą mechaniczną, żywe trupy wyłaniające się z szaf i innych, ukrytych pomieszczeń. Było naprawdę strasznie. Gości krzyczeli niczym na premierze „Psychozy” Alfreda Hitchcocka. Sama miałam gęsią skórkę, gdy postanowiłam sprawdzić, czy wszystko gra. Jeśli nie boicie się wrażeń sprawdźcie co się działo TU. Jestem ciekawa Waszych wrażeń z Halloweenowych eventów. Z chęcią przeczytam jak się bawiliście i czy faktycznie było strasznie.
Straaaasznie Was Pozdrawiam
Eventowa Blogerka!
Artykuł Event w stylu Halloween pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Wczoraj Kopalnia Soli Wieliczka została rozdziewiczona w temacie Nocy Halloween. To pierwszy raz w historii kopalni, kiedy jedno miejsce powstał tunel strachów, z żywymi trupami w środku, z bajecznie mroczną scenografią cmentarzysk, pająków i blasku wydrążonych dyń. Jedyne miejsce gdzie pojawiła się historia Króla Muzyki Pop – Michaela Jacksona… I jedyne miejsce w którym ludzie […]
Artykuł Pierwszy taki – Halloween w Wieliczce pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>
Halloween i Scenografia rodem z horroruMagicznie mroczna scenografia, unikalne rekwizyty, rozwlekłe białe kłębiące się pajęczyny na ścianach. Były nagrobki, krzyże i podświetlone wysokie przestrzenie podziemnej komory Jana Haluszki. Ze świeczników kapały kłęby kurzu. We wnętrzu pasowało zrobić coś, co wykorzysta przestrzeń i magiczny pył unoszący się w niej. Pokaz laserów przełamał to perfekcyjnie nadając komnacie jeszcze bardziej wyjątkowy, nieziemski charakter.
To event w evencie. Przygotowania do tunelu były może i najdłuższe, bo
trzeba było sprytnie podejść do wykorzystania dojścia do komory i dać szansę na komunikację dla tych co bać się nie chcą. Podzieliliśmy 2,8 metrowy korytarz na pół i ściankami zbudowaliśmy straszny korytarz z zastawek.
Pokryliśmy je klimatycznym oświetleniem i wiszącymi miejscami pająkami i pajęczynami. Bohaterowie środka tunelu to żywi statyści, ucharakteryzowani na żywe trupy przez dwie charakteryzatorki filmowe, Klaudię i Anię.
Na twarzach i ciałach ludzi – doskonale przygotowały niezwykle precyzyjny makijaż odsłaniający mięso, zgryz i podbite czy wybite oczy. Mega efekt dla każdego wchodzącego do ciemnego korytarza.
Wchodzący gość na wstępie otrzymywał lampkę ,która „jak na złość” gasła w połowie stawki tunelu – zaraz przed wybiegającą z przodu straszną dziewczynką ucharakteryzowaną jak główną bohaterka filmu The Ring.

Komora HaluszkiDługa cienka łezka z dużym na 200 metrów rozcięciem wnętrz solnych formacji skalnych. Światło przedostawało się tam z wyjątkową energią uwidaczniając każde pęknięcia nierównych ścian. Lasery łaskotały przestrzeń.
Zrobienie takiego eventu to ryzyko. Dociera się do granicy, którą trudno przekraczać, wybić się ponad przeciętność… zwłaszcza w Tunelu Strachów. Wierzę że warto podnosić sobie poprzeczkę i wymagać od siebie więcej pobudzać wyobraźnie – by nie wpaść w rutynę.
Event został ubezpieczony od szkód kopalnii, na wypadek śmierci czy innych wypadków nie planowanych, o których trudno nam nawet było rozmyślać. Oznaczenia wyjść ewakuacyjnych, zwiększona ochrona kopalni i praca pod nadzorem techników przysporzyła sporo dodatkowych dokumentów na które Kopalnia Wieliczka zezwoliła w drodze negocjacji. Dziękujemy Wam Anioły!
Gwiazdą wieczoru był Sobowtór Michael Jackson z trzema dziewczynami na scenie. Spodnie z lampasami, białe skarpetki, czarne buty i te charakterystyczne „kocie ruchy”. Wszystko było identyczne, jak w oryginale nawet w detalach, jak pasek czy plasterki na palcach.
Sobowtór robił to co kocha. Jest gwiazdą z wizerunku już wykreowanego. Wielkiego marketingu nie trzeba aby się realizować. Ten wszedł w swoją rolę idealnie. Był moon walk, łapanie się za genitalia i plasterki na palcach. Cały Michael.

W trakcie show spojrzałam do tyłu na widownie. Ludzie byli zachwyceni. Oni mieli fascynację wypisaną na twarzy. Część podbiegła do przodu z wyciągniętymi w dłoniach komórkami. Kręcili filmy, strzelali focie. Bawili się chwilą, która wyraźnie zapadła głęboko w serca. Nie chcieli go wypuścić. Wszyscy ludzie wybiegli do wspólnego zdjęcia. Nikt do tego nie został zapraszany czy namawiany. 100 osób stanęło w jeden mur na zdjęcie z Michael’em…

W kuluarach dwie charakteryzatorki filmowe. Tam goście przychodzili i się charakteryzowali twarze na rany owarte, siniaki, podbite oczy. W roli głównej wosk, silikon, krew czy żelatyna lądowała na twarzach kolejnych ludzi chcących się upodobnić do statystów. Tłum ludzi nie pozwalał dziewczynom ani się napić ani zjeść.
Była też fotobudka, gdzie uczestnicy tej niezapomnianej nocy mogli otrzymać swoje zdjęcie uwiecznione wraz z akcentami Nocy Halloween. Oczywiście na miejscu był też mój ulubiony DJ Darek z Fabryki Rozrywki, rozgrzewający do czerwoności moich tańczących gości. A także PS3 na którym można było poćwiczyć strzelanie do Zombiaków przed zmierzeniem się na żywo z nimi w Tunelu Strachów. 
Weronika: „Zgadza się – to nie był przypadek. Praca do tego eventu to kilka tygodni czarowania tu i tam nad efektem końcowym. Dla mnie, jako dla młodego event managera, to było pierwsze tego typu wydarzenie. Ba, to było pierwsze Halloween w historii Kopalni Soli Wieliczka. Godziny spędzone przed ekranem laptopa, godziny rozmów telefonicznych, mnóstwo maili i zagwozdek – jak ugryźć ten temat, żeby było idealnie. Żeby było bezpiecznie. W dodatku w gąszczu regulaminów Kopalni Soli Wieliczka. Byłam w swoim żywiole„.

Weronika: „Nieskromnie muszę przyznać, że byłam rozpierana dumą przez cały wieczór – bo dałyśmy rade! Teraz chodzi mi po głowie jedno pytanie – co będzie działo się za rok, skoro udało nam się już wskrzesić Michaela Jacksona, ożywić kilku umarlaków z The Walking Dead i rozkręcić taką zabawę, ze słyszała o nas cała Wieliczka wraz z Zarządem Kopalni„.
Ukłony w stronę wszystkich, bez których to wydarzenie nie mogłoby się odbyć. Dziękujemy Sponsorom Strategicznym: EVIO oraz Orange, oraz podwykonawcom: Everitum, Kopalni Soli Wieliczka, Legro, Piloci i Statyści, Delpol, Charakteryzatorkom Filmowym Klaudii i Ani, Mediam, Fabryka Rozryki, Ketti.pl, M-DUO Models, Michael Jackson Show, Syskonf i Agnieszka Faracik z DMC Poland z dużą ilością podpowiedzi niezwykle cennych kuluarowo. DZIĘKUJEMY WAM OGROMNIE!!!!!!!! Praca z ludźmi takimi jak WY, w których oczach widać pasje i radość jest prawdziwa przyjemnością. Na koniec dodam że Noc Halloween była atrakcją zorganizowaną wokół Pierwszego Kongresu eTV z inicjatywy EVIO.
Kto nie był to nie zrozumie. Można opowiadać. Ale są rzeczy których nie da się poczuć inaczej niż zmysłami, będąc tam na miejscu. Dla inspiracji i pobudzania wyobraźni My – dla Was.
AGA & Weronika i Eventowi Przyjaciele!
ps. Przeczytaj też: Dobry Event – czyli przede wszystkim kontent! Czym dla mnie jest EVENT?
Ps 2. A o Wieliczce przepięknej możecie poczytać o tu: https://eventowablogerka.pl/szczesc-boze-z-wieliczki/
Artykuł Pierwszy taki – Halloween w Wieliczce pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>