Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Widziałam, że Wasze meble eventowe lądowały na kilku dużych festiwalach muzycznych, a jak festiwale to pewnie znaczne ilości mebli wchodzą w grę. Jaki to wygląda u Was liczbowo, jeśli chodzi o asortyment? Możecie podać jakiś przykład?
Loungetime: Kilkadziesiąt sztuk nie stanowi problemu, nawet kilkaset, jeśli chodzi o stoły i krzesła. Miejsca do siedzenia jesteśmy w stanie zapewnić dla kilkuset osób w jednym momencie. Co oczywiście zależy też od ich dostępności w naszym magazynie. Te większe imprezy są organizowane na ogół z wyprzedzeniem, więc można się do nich przygotować.
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Przyznam, że to jest krzepiące, bo jest dużo partnerów na rynku, a gdy pytam ich o większy wolumen to robi się problem i nie wiadomo czy wszystko się uda. Jak jest u Was z ilością w kategorii meble eventowe?

Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Powiedzcie, czy jest jakaś minimalna wielkość zamówienia, którą trzeba u Was złożyć? Czy realizujecie każde zlecenie?
Loungetime: Takie pytanie pojawiło się już wcześniej i nie wiem z czego to wynika. Podejrzewam, że z tego, że inne firmy mają taką minimalną wartość. My nie, bo nie jest problemem to, że ktoś chce sobie wynająć dwa krzesła i stół czy cztery krzesła na imprezę domową.
Takie zamówienia też się zdarzają czy np. na komunię – meble eventowe na kilkanaście czy kilkadziesiąt osób. Często ludzie przyjeżdżają do nas, żeby pożyczyć jedną sztukę mebla. Jeśli ktoś po niego przyjedzie i później ten mebel odda to nie widzę problemu, żeby go wynająć. Bo dlaczego nie?
Jeśli chodzi o naszą dostawę to staramy się tych mniejszych zamówień nie wozić, to też wiąże się z tym, że koszt transportu czasami przekracza koszt samego wynajmu. Klient jest tego świadomy, zawsze przedstawiamy ofertę na transport, jeśli ktoś chce sam to ten mebel przyjechać to też nie widzimy w tym żadnego problemu.
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): A czy jest możliwość brandowania mebli?
Loungetime: Jest możliwość brandowania mebli, jednak nie wszystkich. Najczęściej brandujemy meble eventowe ledowe, czyli lady, kostki ledowe, postumenty. Oprócz tego niedawno wprowadzony lada nazywamy ją eko, która powstała ze skrzyń transportowych przerobionych na bar. Wyszlifowaliśmy i malowaliśmy ją na nowo, żeby wyglądała ładnie i nadawała się brandowania.
Mieliśmy taki przypadek, że kiedyś klient wynajął od nas sześć puf – długich ławeczek na targi i umieścił na nich naklejkę. To nie był dobry pomysł, bo one oczywiście później zeszły, ale zostawiły trwały ślad na pufach. Dlatego np. na skórze i na ekoskórze nie kleimy. Bo mebel się niszczy, nie nadaje się do ponownego wykorzystania. We wspomnianym przypadku właśnie klej był problemem, zaczęły się odparzać kształty, które zostały po naklejkach i meble pufy do wyrzucenia.
Oczywiście można wiele rzeczy zrobić, jednak trzeba to z nami skonsultować wcześniej, bo musimy dobrać odpowiednią naklejkę, klej albo jeszcze jakoś inaczej spróbować to zrobić, w każdym razie dobrze jest to skonsultować. Możemy wszystko z tym, że wymaga to wcześniejszej konsultacji, żeby później nie było wspomnianych wcześniej problemów.

Loungetime w Cannes – strefa chillout
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Widać, że długo jesteście w tej branży, macie doświadczenie, wiedzę, bogatą paletę produktów i to nie tylko same meble eventowe. Jakie są Wasze plany na kolejny rok? Co będziecie oferować klientom?
Loungetime: Na pewno będziemy zwiększać ilości tego co mamy np. stołów i krzeseł, żeby móc obsługiwać również te największe imprezy. Zaczynamy kupować meble z tapicerką z tkaniny, bardziej w stylu skandynawskim. Myślimy o tym, żeby poszerzyć kolekcję mebli eventowych nazwijmy to loft-owych, czyli opartych o stelaże metalowe z drewnianymi elementami. Planów jest sporo i sukcesywnie staramy się je realizować. Myślę, że od początku 2020 roku ta oferta znacznie się u nas poszerzy.
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Wasze produkty to mocny argument do współpracy z agencjami eventowym. Czy macie jakiś złoty środek? Jak według Was taka współpraca powinna wyglądać? Z autopsji wiem, że niektórzy poddostawcy nie lubią zapytań na za pięć 12:00.
Loungetime: No tak, ale pracujemy w takiej branży, że nie da się tego uniknąć. Są duże imprezy, które zaczyna się albo powinno się zaczynać organizować wcześniej i też różnie z tym bywa. Natomiast tematy za 5 dwunasta zawsze będą się pojawiać i my staramy się wtedy pomagać.
Jeśli coś jest na już i możemy ogarnąć to asortymentowo oraz czasowo, staramy się to zrobić. Moim zdaniem nie da się sprawić, że wszyscy najpóźniej miesiąc przed imprezą zaczną organizować stoły czy krzesła. Wiadomo, że im mniej zamówień na wczoraj tym mniej stresu i nerwów dla nas wszystkich. Chociaż jesteśmy przyzwyczajenie do takich sytuacji i doskonale sobie z nimi radzimy.

Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Borykacie się z takim procederem jak odroczone terminy płatności za faktury?
Loungetime: Borykamy się, jak najbardziej. Staramy się jednak skracać terminy, bo musimy dbać też o swoje finanse, każdy oczywiście chciałby płacić jak najpóźniej, ale wiadomo, że na końcu jest ten kto z tego powodu najbardziej cierpi. W ten sposób to działa i każdy jest tego świadomy.
Stali klienci mają u nas dosyć długie terminy płatności, natomiast ci nowi płacą na zasadzie przedpłaty i w ten sposób staramy się to realizować. Nie zdarzył nam się termin dłuższy niż 30 dni, natomiast kwestia tego, kiedy ktoś realnie zapłaci to już jest zupełnie inna rozmowa.
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Ostatnio wynajmowałam meble na event i musiałam zapłacić za nie z góry. Inaczej by nie przyjechały. Dla mnie to było zrozumiałe, że jak coś musi być na evencie to trzeba zapłacić.
Loungetime: To jest oczywiście kwestia podejścia i rozmowy. Bo jeśli ktoś narzuca bardzo twarde warunki i nie chce iść na żadne ustępstwa to wcale nie jest dobre rozwiązanie. Jeżeli klient nie chce zapłacić całości to niech zapłaci połowę, czy jakąś zaliczkę, a resztę później. To kwestia dogadania i my zawsze staramy się z klientami rozmawiać, żeby każdy był zadowolony.
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Myślę, że jeśli wszyscy będziemy o siebie dbali tzn. strony eventowe i strony podwykonawcze to każdy event wyjdzie świetnie. Czego sobie i Wam życzę. Kochani Loungetime niech się rozwija, niech dostarcza nam fajnych produktów.
Wszystkich moich słuchaczy zapraszam na stronę internetową Loungetime, gdzie oprócz bardzo bogatej i kolorowej oferty można przejrzeć ich realizacje, zajrzeć na bloga z ciekawymi wpisami np. o wspomnianych testach mebli eventowych nie do zdarcia czy eventowych trendach. Jest tam wiele ciekawych skrytek, które są ponadczasowe i buszuje po nich z wielką ciekawością.
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Dziękuję Tomku i dziękuję Wojtku. Moimi gośćmi byli Tomek Powroźnik i Wojtek Powroźnik z Loungetime i cóż jeżeli będziecie mieli ochotę na dobre, fajne meble zwróćcie się do Loungetime. Jeśli powołacie się na Eventową Blogerkę to chłopaki na pewno wygospodarują jakiś rabat. Prawda chłopaki?
Loungetime: Oczywiście, że tak! Jasne!
Eventowa Blogerka (Agnieszka Ciesielska): Dziękuję bardzo.
Loungetime: My również dziękujemy.
Ps. W ostatnich publikacjach znajdziesz: ekskluzywny wywiad z Kasią Sokołowską, która w roli producenta pokazów mody będzie gościem Forum Branży Eventowej 2020! Nie przegap też tego materiału: Event Manager i jego rola w oczach Bartka Bieszyńskiego, a także wywiad o tym co będzie się działo na FBE 2020, z producentką wydarzenia Agnieszką Huszczyńską!