The World’s 50 Best Restaurants – coroczne zestawienie 50 najlepszych restauracji świata wg magazynu Restaurant to ranking, na który szefowie kuchni czekają z zapartym tchem. W pierwszej dziesiątce, opublikowanej niedawno listy, znalazło się wiele lokali, które są nagradzane od lat. Nie wszystkie z nich nadają się na większe spotkania, ale w każdej śmiało można zapanować […]
Artykuł Najlepsze restauracje świata, najlepsze na event? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>The World’s 50 Best Restaurants – coroczne zestawienie 50 najlepszych restauracji świata wg magazynu Restaurant to ranking, na który szefowie kuchni czekają z zapartym tchem. W pierwszej dziesiątce, opublikowanej niedawno listy, znalazło się wiele lokali, które są nagradzane od lat. Nie wszystkie z nich nadają się na większe spotkania, ale w każdej śmiało można zapanować event.
The World’s 50 Best Restaurants bez wątpienia przyczynia się do kreowania szefów kuchni na gwiazdy, a czasem celebrytów, których zna cały świat. Marketingowcy i PR-owcy doceniają siłę tego zestawienia i często wykorzystują je do promocji restauracji. Gwiazdy z opisywanej 50-tki brylują w branży. Ich restauracje przyciągają gości, ale też Event Managerów, których klienci wymagają organizacji wydarzenia w tak prestiżowym miejscu.
Jak wygląda ranking i czy dobra kuchnia idzie w parze z dobrym gustem w urządzaniu wnętrza? Sprawdźcie sami. Przed Wami pierwsza dziesiątka The World’s 50 Best Restaurants.




O polskiej restauracji z duszą przeczytacie tu. Jestem ciekawa, której polskiej restauracji przyznalibyście tytuł najlpeszej?Artykuł Najlepsze restauracje świata, najlepsze na event? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Bo wypada?! To jedna z częstych odpowiedzi, udzielanych przez pracowników, na pytanie o powód obecności na firmowej Wigilii. Pracodawcy z okazji świąt szykują przyjęcia, a w budżecie znajdują zaskórniaki na premie i gratisy. Jest jak zawsze, sztywno, wieje nudą, wszyscy marzą o szybkim zakończeniu wieczoru. A wystarczy postawić na ciekawe miejsce, ryzykując nawet wyjazd za […]
Artykuł Wigilia Firmowa – 10 idealnych miejsc na event za miastem pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Bo wypada?! To jedna z częstych odpowiedzi, udzielanych przez pracowników, na pytanie o powód obecności na firmowej Wigilii. Pracodawcy z okazji świąt szykują przyjęcia, a w budżecie znajdują zaskórniaki na premie i gratisy. Jest jak zawsze, sztywno, wieje nudą, wszyscy marzą o szybkim zakończeniu wieczoru. A wystarczy postawić na ciekawe miejsce, ryzykując nawet wyjazd za miasto, tylko i aż po to by pozostawić niezapomniane wspomnienie spotkania z Firmowej Wigilii.
Szukacie idealnego miejsca na Wigilijne Spotkanie? Macie dość „kiszenia się” w oklepanych restauracjach i lokalizacjach? Chcecie czegoś innego, koniecznie z klimatem i wprawiającego w świąteczny nastrój? Oto 10 propozycji lokalizacji, które nawet, jeśli są od Was za daleko to z pewnością zainspirują do poszukiwań podobnych miejsc, a czasu coraz mniej…..
Która z propozycji podoba Wam się najbardziej? Czekam na Wasze uwagi, przemyślenia i recenzje. Udanego planowania życzę i pamiętajcie czasu niewiele i to już ostatni dzwonek na jakiekolwiek świąteczne rezerwacje. Oczywiście w ramach wzajemnej wymiany informacji – zachęcam Was abyście w komentarzach pod artykułem – podali Wasze ulubione miejsca. Pomoże to nam wszystkim wiedzieć więcej! Ściskam!!!!!
Eventowa Blogerka
Artykuł Wigilia Firmowa – 10 idealnych miejsc na event za miastem pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Wieża Eiffla z końcem października stała się wybiegiem dla wielkiego Autumn Fashion Show 2014 odbywający się dorocznie z końcem października. Projekt został zrealizowany dzięki Modelce i Producentce – Jessice Minh Anh, projektantki Wietnamskiego pochodzenia, w rzeczywistości event managerce z talentem o niebywale zawrotnych horyzontach. Wraz ze swoją agencją – J Model Entertainment – stworzyli dość […]
Artykuł OSIĄGAĆ NIEMOŻLIWE – JESSICA MINH ANH I JEJ POKAZ MODY pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Wieża Eiffla z końcem października stała się wybiegiem dla wielkiego Autumn Fashion Show 2014 odbywający się dorocznie z końcem października. Projekt został zrealizowany dzięki Modelce i Producentce – Jessice Minh Anh, projektantki Wietnamskiego pochodzenia, w rzeczywistości event managerce z talentem o niebywale zawrotnych horyzontach. Wraz ze swoją agencją – J Model Entertainment – stworzyli dość nietypowy projekt z niebywałym rozmachem.

POKAZ MODY NA WIEŻY EIFFLA
Otóż przy ostatniej ich realizacji modowej, na pierwszej kondygnacji Wieży Eiffla, zbudowano dwukondygnacyjny wybieg na świeżym powietrzu o długości 150 metrów każdy, z niebywale pięknym widokiem wokół czterech stron paryskiego świata. Wieża Eiffla stała się nie tylko ikoną Paryża, ale też świata mody w pełnym tego słowa znaczeniu. Event był transmitowany na żywo na livestream’ie na stronie internetowej agencji J Model Entertainment. Podczas pokazu zaprezentowało swoje kolekcje 9 projektantów a wśród nich: Beinta Poulsen of Soul Made z Wysp Owczych, Kate Walz z U.S., Hoang Hai z Vietnam’u a także Sho Sho Esquiro z Kanady. Rozmach budzi podziw, kreacje – zadumę, a sam event? Sam oceń! Jak to wyszło, możesz zobaczyć o tu:
AUTUMN FASHION SHOW
Produkowany przez Jessica’s jest ósmym w historii pokazem tworzenia niebywałych pokazów mody – będących na całym świecie swoistą marką, mające na celu promocję powstanie nowego pokolenia kreatywnych liderów w branży modowej. Autorka pomysłu – Jessica Minh Anh – wierzy że siła jest w zjednoczeniu kultur w jednych niebywałych budowlach architektonicznych, w eventach, które mają rozmach i są niepowtarzalne.
INNE NIETYPOWE MIEJSCA POKAZÓW MODY
Z cyklu nietypowe pokazy mody nie jest to pierwszy na taką skalę pokaz mody. Do zawrotnych projektów o których nam – Polakom może się marzyć należą:
Pokaz mody na wieżowcu One World Trade Center w Nowym Jorku, czy też w Wielkim Kanionie w Arizonie, USA:
Eventy w nietypowych miejscach coraz bardziej wchodzą w modę. Cieszy fakt że do łask wracają i w naszym kraju przestrzenie industrialne byłych fabryk, dworce główne, stacje metra czy inne zakamarki. Bo siła eventu tkwi też w miejscu. Sama Jessica reprezentuje wysokiej klasy warsztat eventowy łączący w sobie kombinację niebywałej mieszanki sztuki, kultury, architektury i oczywiście mody. Osiągać niemożliwe – ma we krwi.
WISIENKA NA TORCIE
Na koniec ten najpiękniejszy wg. mnie SPRING FASHION SHOW ON GARDENS BY THE BAY’S OCBC SKYWAY (SINGAPORE):
Pozdrawiam serdecznie!
Aga, Wasza Eventowa Bloggerka
źródło: http://j-model-management.blogspot.fr/2014/08/jessica-minh-anh-eiffel-tower.html
Artykuł OSIĄGAĆ NIEMOŻLIWE – JESSICA MINH ANH I JEJ POKAZ MODY pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Makak Arena, ul. Palisadowa 20/22 w Warszawie. Duża, wysoka na 19 metrów hala przemysłowa w niej po sam sufit ścianka wspinaczkowa zajmująca blisko 1000 metrów kwadratowych. Kolorowe ścianki z akcentami multi-kolorowych klocków do wspinaczki. Gąszcz linek i asekuranci na dole trzymający głodnych wyzwań sportowców. Sporo ludzi – dużo kolejek. Dziś, 29 listopada, otwarcie i wejście […]
Artykuł Ścianka Wspinaczkowa? – Nowa lokacja eventowa W-wy pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Makak Arena, ul. Palisadowa 20/22 w Warszawie. Duża, wysoka na 19 metrów hala przemysłowa w niej po sam sufit ścianka wspinaczkowa zajmująca blisko 1000 metrów kwadratowych. Kolorowe ścianki z akcentami multi-kolorowych klocków do wspinaczki. Gąszcz linek i asekuranci na dole trzymający głodnych wyzwań sportowców. Sporo ludzi – dużo kolejek. Dziś, 29 listopada, otwarcie i wejście w gratisie. Nowa lokacja eventowa Warszawy właśnie wchodzi do gry…

Makak Arena to największa w Polsce zadaszona ścianka wspinaczkowa. Projektanci konstrukcji wyznaczyli tu ponad 130 różnych dróg, gdzie najdłuższa ma 30 metrów. Dużo tu dzieciaków, młodzieży, dorosłych. Wygląda na to że to sport dla każdego kto kocha przełamywanie własnych barier, ich pokonywanie i stawianie sobie nowych celów.

które się rzuca nie tylko grawitacji, ale przede wszystkim samemu sobie. Możliwe że lokacja wpadnie w nową modę robienia tu firmowych rywalizacji o puchar prezesa, czy też rodzinnych spotkań w stylu piknikowym z adrenaliną w tle. Na ten moment miejsce na razie dość niedogrzane – stąd będzie trzeba pomyśleć o nagrzewnicach. Cateringu lokalnego nie ma, być może z czasem rozwinie się z własnym menu. Ogólnie zamysł stworzenia zaplecza do sportów ekstremalnych – trafiony. Wysoka kubatura hali – pozwoli na budowę tyrolek, rozciąganie lin do chodzenia czy akrobacji dla cyrkowych artystów. Słowem – da się tu dużo wykombinować.
Dla mnie – jako amatora – podoba mi się dostępność sprzętu na miejscu. Powoduje to poczucie bezpieczeństwa na samym wstępie kosztowania wysokiego stopnia adrenaliny jaką jest niewątpliwie wspinaczka. Są uprzęże, są buty do wspinaczki, są liny i systemy mocowań. Najwyraźniej pomyślano tu o wszystkim – zwłaszcza o kadrze instruktorskiej która już od poniedziałku rusza z kursami dla każdych stopni zaawansowania. I co najlepsze jest tu już kilka profesjonalnych firm – które służą pomocą w doborze własnego sprzętu wspinaczkowego na lata.
Polecam jak najbardziej – dla eventów z pomysłem. Kreatorów eventów na tym małym poletku nie brakuje, więc dzielcie się nowinkami o najbliższych wydarzeniach w Makak Arena w Warszawie. Na koniec film który mnie absolutnie ujął o pasji wspinaczkowej. Może i ja zacznę tak odreagowywać?! Kto wie, kto wie…
Pozdrawiamy Was serdecznie
Aga z Wielkim Testerem Eventów Weekendowych – Siostrzenicą Wiką

Inne miejsca eventowe o których już pisałam możecie prześledzić w linkach niżej:
https://eventowablogerka.pl/palac-ciekocinku-strzal-dyche/
https://eventowablogerka.pl/event-tunel-aerodynamicznym-tle/
https://eventowablogerka.pl/piekno-ukryte-w-kamieniu-hotel-krasicki-w-lidzbarku/
Artykuł Ścianka Wspinaczkowa? – Nowa lokacja eventowa W-wy pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Wieża Eiffla z końcem października stała się wybiegiem dla wielkiego Autumn Fashion Show 2014 odbywający się dorocznie z końcem października. Projekt został zrealizowany dzięki Modelce i Producentce – Jessice Minh Anh, projektantki Wietnamskiego pochodzenia, w rzeczywistości event managerce z talentem o niebywale zawrotnych horyzontach. Wraz ze swoją agencją – J Model Entertainment – stworzyli […]
Artykuł Osiągać niemożliwe – Jessica Minh Anh i jej pokaz mody pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>
Wieża Eiffla z końcem października stała się wybiegiem dla wielkiego Autumn Fashion Show 2014 odbywający się dorocznie z końcem października. Projekt został zrealizowany dzięki Modelce i Producentce – Jessice Minh Anh, projektantki Wietnamskiego pochodzenia, w rzeczywistości event managerce z talentem o niebywale zawrotnych horyzontach. Wraz ze swoją agencją – J Model Entertainment – stworzyli dość nietypowy projekt z niebywałym rozmachem.

Otóż przy ostatniej ich realizacji modowej, na pierwszej kondygnacji Wieży Eiffla, zbudowano dwukondygnacyjny wybieg na świeżym powietrzu o długości 150 metrów każdy, z niebywale pięknym widokiem wokół czterech stron paryskiego świata. Wieża Eiffla stała się nie tylko ikoną Paryża, ale też świata mody w pełnym tego słowa znaczeniu. Event był transmitowany na żywo na livestream’ie na stronie internetowej agencji J Model Entertainment. Podczas pokazu zaprezentowało swoje kolekcje 9 projektantów a wśród nich: Beinta Poulsen of Soul Made z Wysp Owczych, Kate Walz z U.S., Hoang Hai z Vietnam’u a także Sho Sho Esquiro z Kanady. Rozmach budzi podziw, kreacje – zadumę, a sam event? Sam oceń! Jak to wyszło, możesz zobaczyć o tu:
Produkowany przez Jessica’s jest ósmym w historii pokazem tworzenia niebywałych pokazów mody – będących na całym świecie swoistą marką, mające na celu promocję powstanie nowego pokolenia kreatywnych liderów w branży modowej. Autorka pomysłu – Jessica Minh Anh – wierzy że siła jest w zjednoczeniu kultur w jednych niebywałych budowlach architektonicznych, w eventach, które mają rozmach i są niepowtarzalne.
Z cyklu nietypowe pokazy mody nie jest to pierwszy na taką skalę pokaz mody. Do zawrotnych projektów o których nam – Polakom może się marzyć należą:
Pokaz mody na wieżowcu One World Trade Center w Nowym Jorku, czy też w Wielkim Kanionie w Arizonie, USA:

London Tower’s Bridge w Londynie:

czy na Costa Atlantica w Dubaju:
na Sky Bridge Petronas Twin Towers w Kuala Lumpur w Malezji:

W moim odczuciu daje radę, zerknijcie na to, TU JEST ALL IN ONE:
https://www.youtube.com/watch?v=k8vE-e46AlU&feature=youtu.be
Eventy w nietypowych miejscach coraz bardziej wchodzą w modę. Cieszy fakt że do łask wracają i w naszym kraju przestrzenie industrialne byłych fabryk, dworce główne, stacje metra czy inne zakamarki. Bo siła eventu tkwi też w miejscu. Sama Jessica reprezentuje wysokiej klasy warsztat eventowy łączący w sobie kombinację niebywałej mieszanki sztuki, kultury, architektury i oczywiście mody. Osiągać niemożliwe – ma we krwi.
Na koniec ten najpiękniejszy wg. mnie SPRING FASHION SHOW ON GARDENS BY THE BAY’S OCBC SKYWAY (SINGAPORE):

Pozdrawiam serdecznie!
Aga, Wasza Eventowa Bloggerka
źródło: http://j-model-management.blogspot.fr/2014/08/jessica-minh-anh-eiffel-tower.html
Zobacz także:
Pałac w Ciekocinku i strzał w „dychę”
Event i tunel aerodynamiczny tle…?
Artykuł Osiągać niemożliwe – Jessica Minh Anh i jej pokaz mody pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Jest takie miejsce. Tunel aerodynamiczny FlySpot. Jedyne w Warszawie i jej okolicach. W Ożarowie Mazowieckim pod Warszawą. Niejedyne w Polsce, bo jest jeszcze FreeFlyCenter w Lesznie – największy tunel aerodynamiczny w Europie. Tunel aerodynamiczny – pierwsze wrażenia Wąski, szary, słup elewacji, jeszcze niewykończony z zewnątrz zupełnie nie zwiastuje tego co znajdziesz w środku. Weszłam tylko […]
Artykuł Event i tunel aerodynamiczny tle…? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Jest takie miejsce. Tunel aerodynamiczny FlySpot. Jedyne w Warszawie i jej okolicach. W Ożarowie Mazowieckim pod Warszawą. Niejedyne w Polsce, bo jest jeszcze FreeFlyCenter w Lesznie – największy tunel aerodynamiczny w Europie.
Wąski, szary, słup elewacji, jeszcze niewykończony z zewnątrz zupełnie nie zwiastuje tego co znajdziesz w środku. Weszłam tylko na chwilę. Potem wszystko potoczyło się samo. W centralnej części przeszklonego wnętrza przezroczysta kapsuła z siatką. Nad nią właśnie w powietrzu wisiało dwóch instruktorów w czarnych kombinezonach i w kaskach. Latali, trzymając się na wietrze wydobywającego się z wnętrza 15 metrowej przestrzeni wypełnionej wentylatorami. Potem zaczęły się akrobacje. Latali w koło, to na brzuchu, to na plecach. I góra i dół. I w pionie i w poziomie. I bawili się ciałem unoszącym się na wietrze.
Widok był nieprawdopodobny. Zupełnie jak w bajce z Piotrusiem Panem i tajemniczym oknem z którego wyleciały dzieci w swoją niezapomnianą podróż. Podróż porwała i mnie i chwilę później już przymierzałam czerwony kombinezon kursanta. Szkolenie. Zatyczki do uszów. Okulary. Kask. „Twoje ciało ma być wygięte w łuk – do przodu.” – powiedział jeden z Trenerów. Potem wszystko potoczy się samo. W tunelu będziemy się komunikować się za pomocą języka ciała i gestów. Dwa palce – wyprostuj nogi, dwa zgięte – ugnij kolana. Głowa w górę – tik w górę. Ot co cała filozofia. A niech to – raz kozie śmierć. To w końcu jest dla ludzi!
Weszliśmy do środka kapsuły. Z nami dwóch instruktorów. W przestrzeni słychać było szum wiatru rozpędzonego do 250 km/h. Porwali moją młodą do wnętrza owego tornada. Mała zaczęła lekko walczyć ze swoim nagle unoszącym się ciałem. Trener przytrzymywał co by nie odfrunęła za wysoko. Reszta już była konsekwencją. Wisiała nad siatką z biegającymi nerwowo rączkami. Latała mała 6-ciolatka przed moimi oczami jak ptak unoszący się na wietrze.
Chwilę później przyszła kolej na mnie. Trener wyciągnął mnie z linii startu lekko za ręce. Już leżałam na wietrze. Potem instruktarz jak nawigować ciałem. Głowa w dół – unosisz się do dołu. Głowa w górę, lecisz do góry tunelu, który ma swój szczyt 20 metrów wyżej. Latam… Uczucie bezwładności ogarnęło całe moje ciało. Poczułam szczęście, radość i niezwykłą eksplozję fascynacji. Śmieję się i jestem szalenie podekscytowana. Latanie jest obłędne. Odbycie swojego pierwszego lotu w tunelu aerodynamicznym Flyspot jest przeżyciem bardzo unikatowym. Polecam. Dodatkowo podpowiem że jest to przyszła eventownia-lokacja dla imprez do 70 osób. Miejsce ma 3 salki konferencyjne, ma zaplecze na szatnię i jest możliwość zamówienia cateringu i wstawienia dodatkowych mebli. Parking pomieści 40 samochodów. Hotel Rest jest 50 metrów obok. Już się nie mogę doczekać kiedy znów tam wrócę. Spróbujcie i opowiedzcie mi jak było. Polecam. Warte grzechu!
Pozdrowienia dla Was !
Aga
Ps. Technologia wykorzystywana w tunelu w Warszawie jest ponoć najlepszą i najbardziej innowacyjną na świecie – przepływ powietrza jest wręcz idealny, strumień jest silny i równy – daje doskonałe możliwości. Flyspot to sposób na zrealizowanie odwiecznego marzenia człowieka – swobodnego unoszenia się w powietrzu, latania niczym ptak. Od strony technicznej jest pionowy tunel o średnicy 4,5 metra o zamkniętym obiegu powietrza, w którym wentylatory o mocy 1,4 MW wytwarzają jednorodny strumień powietrza o prędkości do 280 km/h. Taka prędkość powietrza dostarcza przeżyć porównywalnych do skoku spadochronowego wykonanego na wysokości 4000 metrów.
Zobacz również:
The Passenger w Madrycie – Oryginalna restauracja retro w wystroju z pociągu
Piękno ukryte w kamieniu – Hotel Krasicki **** w Lidzbarku
Artykuł Event i tunel aerodynamiczny tle…? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Zastanawiacie się czasem jak to kiedyś było? Jak wyglądały eventy przeszłości? Czy ich skala była nieco mniejsza, czy też podobna. Dziś kilka fotek z przeszłości z eventów masowych, historycznych i kameralnych. Każda z nich na wagę złota. Ode mnie – dla Was – Pasjonaci Eventów. (Źródło: Tweeter). Eventy przeszłości Uwielbiam takie stare fotografie eventów! Na zdjęciu […]
Artykuł Eventy przeszłości – stare fotografie pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Zastanawiacie się czasem jak to kiedyś było? Jak wyglądały eventy przeszłości? Czy ich skala była nieco mniejsza, czy też podobna. Dziś kilka fotek z przeszłości z eventów masowych, historycznych i kameralnych. Każda z nich na wagę złota. Ode mnie – dla Was – Pasjonaci Eventów. (Źródło: Tweeter).

1965, New York
Uwielbiam takie stare fotografie eventów! Na zdjęciu The Beatles, Shea Stadium (nieistniejący stadion baseballowy w Queens w Nowym Jorku). Event nie odbiega od dzisiejszej skali koncertowej -tu było 55 000 fanów, (1965). Czyli prawie tyle ile wejdzie na nasz Stadion Narodowy w Warszawie.

Dzień otwarcia najpiękniejszego Parku Rozrywki. To było wydarzenie które zapadło w pamięć wszystkim rodzicom i ich dzieciom pragnącym zobaczyć bajkowe postacie. Poniżej pierwszy z historycznych biletów jaki można było nabyć w kasie paryskiego Disneylandu.

A tutaj – może nie event – ale przed eventem. Led Zeppelin lecą na koncert swoim prywatnym samolotem…z wbudowanym kominkiem! Widać, że dobre humory ich nie opuszczają :-).
Pierwsza transmisja na żywo Prezydenta John F. Kennedy’iegoPodczas Konferencji Prasowej, Styczeń 25, 1961. Czego dotyczyła? Otóż, owa pierwsza oficjalna transmisja „na żywo” była przekazem uroczystego odsłonięcia obrazu „Mona Lisa” w National Gallery of Art w Waszyngtonie, przez Johna Kennedy’ego. Obraz pomyślnie przekazano do francuskiej stacji naziemnej w Pleumeur-Bodou.

Zależy jak na to spojrzeć. Ostatnia publiczna egzekucja w Stanach Zjednoczonych – rok 1936. Kogo strącono? Rainey Bethea – Afroamerykanin przyznał się do winy i został skazany za gwałt na 70-letniej, białej kobiecie, Lischii Edwards. Został publicznie powieszony w Oernsboro, Kentucky.. Na egzekucji obecnych było około 20 tysięcy osób. Wielkie zainteresowanie zostało wywołane faktem, że katem miała być kobieta (do czego w końcu nie doszło). Błędy popełnione podczas egzekucji i cyrk medialny, który wywiązał się wokół tego wydarzenia sprawił, że władze postanowiły nie wykonywać więcej kary śmierci publicznie (źródło: Wikipedia).
A tu właśnie padły słynne słowa „I have a dream” wypowiedziane przez Martin’a Luther’a King Jr. Sierpień 28, 1963.
I pomyśleć ile takich zdjęć chomikują nasze babcie i dziadkowie na stychach. Stare fotografie – mają niebywały swój urok. Budzą uśmiech i sentymenale myśli.
Udanego weekendu i oddechu wytchnienia Kochani. Pozdrawiam i czekam na wasze maile
jako pasażer automobilu niżej… Tit Tit!
Aga czyli aga@agaciesielska.pl

Czytaj także:
The Passenger w Madrycie – Oryginalna restauracja retro w wystroju z pociągu
Sklepienie z chmur – niezwykła scenografia w Progress Bar, Chicago
Artykuł Eventy przeszłości – stare fotografie pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Tak, tak – storytelling dociera głębiej, stąd dziś nieco więcej o mojej przygodzie, która mnie dopadła z zaskoczenia wczoraj. Hotel Rado zaskakuje Zwykłe miejsca mnie nie zachwycają. W hotelu chcesz zjeść, przespać się i wyruszyć w kolejną podróż, zostawiając w tle to co minęło. Przyjechałam 23:39, ledwo pół żywa z Wrocka do Mielca, a dokładniej […]
Artykuł Hotel Rado case study – na co zwracają uwagę goście hotelowi w pokojach? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Tak, tak – storytelling dociera głębiej, stąd dziś nieco więcej o mojej przygodzie, która mnie dopadła z zaskoczenia wczoraj.
Zwykłe miejsca mnie nie zachwycają. W hotelu chcesz zjeść, przespać się i wyruszyć w kolejną podróż, zostawiając w tle to co minęło. Przyjechałam 23:39, ledwo pół żywa z Wrocka do Mielca, a dokładniej do Woli Chorzelowskiej. Tu na hrs.com znalazłam w dobrej cenie czterogwiazdkowy Hotel RADO. Ceny nie podam – bo polityka cen hotelowych winna zostać za kuluarami specjalistów hotelarzy.
Hotel Rado w Woli Chorzelowskiej jest niewielki – posiada 22 komfortowe pokoje. Bardzo komfortowe pokoje. Komfortowe do stopnia, gdzie technika nie blokuje gościa i nie wprawia w paraliż, ale proste rozwiązania pozwalają wypoczywać gościom lepiej. Co zobaczyłam? Zobaczcie:



Tak przemyślanych rozwiązań hotelowych daaaawno nie widziałam. Pewnie więcej kryje się we wnętrzach hotelu. Winda jest zamawiana dotykiem karty lub standardowym wciskaniem przycisku. Hotelarze – uczcie się. Świat leci do przodu, technika też. Hotel Rado załapał się do właściwego pociągu.
Nie wiem jak z serwisem – ale dowiem się, bo nabrałam ochoty tu wrócić wkrótce. Bajera hotel – nie ma co! Sprawdźcie sami.
Dziś-Nieco-Rozpieszczona Aga
Ps1. Materiały reklamowe wyżej niż ponad przeciętne. Wysuwane podwójne dna prowadzą do książeczki która otwiera więcej zakamarków tego miejsca. Zajrzyjcie – nie pożałujecie. Dziś stawiam 6-tkę Hotelowi RADO. Brawo kochani! Taki hotel myśli za mnie i w pełni zapewnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów.
Ps2. HOTEL RADO – Zróbcie coś z tym zasięgiem – jest zero na T-Mobile i Orange.
Czytaj też:
Piękno ukryte w kamieniu – Hotel Krasicki **** w Lidzbarku
The Passenger w Madrycie – Oryginalna restauracja retro w wystroju z pociągu
Artykuł Hotel Rado case study – na co zwracają uwagę goście hotelowi w pokojach? pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Hotel Krasicki chciałam obejrzeć już dawno. Dziś zdarzyła się okazja – bo akurat przejeżdżałam obok przez Lidzbark Warmiński. Szkoda było minąć bokiem takiego rodzynka. Tak więc podjeżdżam, parkuję i wchodzę… – „Dzień dobry, jestem z… przyjechałam zobaczyć hotel” – powiedziałam jednym tchem do schowanej za wysoką ladą młodej recepcjonistki. Ta z uśmiechem poprosiła mnie o […]
Artykuł Piękno ukryte w kamieniu – Hotel Krasicki **** w Lidzbarku pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Hotel Krasicki chciałam obejrzeć już dawno. Dziś zdarzyła się okazja – bo akurat przejeżdżałam obok przez Lidzbark Warmiński. Szkoda było minąć bokiem takiego rodzynka. Tak więc podjeżdżam, parkuję i wchodzę…
– „Dzień dobry, jestem z… przyjechałam zobaczyć hotel” – powiedziałam jednym tchem do schowanej za wysoką ladą młodej recepcjonistki. Ta z uśmiechem poprosiła mnie o przejście do lobby, gdzie osoba z marketingu będzie na mnie oczekiwać.
Osoba z Marketingu nie oczekiwała. Ja na nią jednak tak – dobre 15 minut. W końcu się pojawił miły sympatyczny Pan z katalogiem Hotelu Krasicki pod pachą. Przeprosił za dłuższe oczekiwanie. Ja go też – bo przecież umówiona nie byłam. Gość „z ulicy” – ale z briefem …
Pan nie zapytał skąd jestem. Przedstawił się i porwał po zakamarkach hotelu. Na pierwszy rzut oka Hotel wzbudził u mnie ciekawość. Idąc przez dosyć przygaszone i tajemnicze wnętrza można było dostrzec nutkę elegancji, ale też magii miejsca unoszącej się nijako w powietrzu. Meble ciężkie – w stylu almi-dekor spotkałam we foyer. Trzy panie nad kartkami szyły właśnie scenariusz konferencji. Z zaangażowaniem ścigały się w pomysłach, jak urozmaicić gościom pobyt. Klientka – oczywiście wniebowzięta – tak, tak, lubię te scenki. Znam je dość dobrze.
Na początek miejsce – w przestrzeni konferencyjnej, to najstarsza część tego hotelu i zachowana najlepiej – mówi przewodnik … Zachowało się najlepiej. Dlaczego? Bo przez wiele lat – było pod ziemią. Zakopano je tworząc umocnienia zamku… – ciągnie.
Na szczęście je odkopano – kamienie wydobyto na plan pierwszy i świecą pięknie swoją jasno-szarą barwą. Jest tu ich dużo. Kamienie towarzyszą głównej Sali konferencyjnej, która w maksymalnym ustawieniu sięgnie 500 osób w teatralnym układzie konferencyjnym oraz 300 osób bankietowo. Kamienie są na basenie, kamienie w spa nad jaccuzi, kamienie w restauracji pomiędzy ceglastymi gotyckimi cegłami. Kamienie są też w pokojach. Tak, podoba mi się – bo kamienie nie nadają wnętrzom zimna – ale wzmacniają przekaz. Czujesz się w bezpiecznych murach, cieple, ciszy… Tak, tak – czuję się tu dobrze, i może też przez owe kamienie.
Pokoje. Wykończone w dwóch stylach. Jedne barokowe, drugie gotyckie. W pierwszych dominuje kolor srebrno-szary, nieco inna stylistyka mebli i wystroju. W Gotyckich dominuje cegła, dominuje ciemny brąz, z dywanów spogląda Mikołaj Kopernik, Łukasz Watzenrode i Marcin Kromer. Tu dominuje strzelista stylistyka mebli w kolorze czekolady. Dla Prezesów – mega apartament w części barokowej. Trzy pokoje na wysokim wypasie. W łazience – jaccuzi „wbite” w ziemię – czyli równo z podłogą. Bajka. Bajeczka. Chcę tu zostać – ale Pan wygania. „Niedobry Ty” – myślę sobie…
Basen. Basen to znowu kamienie na ścianach, ale i przepięknie mieniąca się woda. Wrzucili brokat na dno basenu. Ten połyskuje świetliście – dając zajączkami po oczach. Kilka kaskad. W oddali łóżka bizantyjskie, przykryte baldachimem. Nic tylko utonąć w nich na kilka chwil. Pan podpowiada że są podgrzewane. Chcę więc iść i sprawdzić. Oczywiście nie mogę – bo ciągnie mnie do restauracji.
No dobra – to posmakujmy odrobinkę. Zachęcają do glazurowanej kaczki. Tak – pewnie mają zestaw żelazny dla specjalnych gości w zamrażarce. Ale wybieram steka. Wyznacznikiem dobrej restauracji w mojej opinii jest stek. Stek średnio-wypieczony przyjeżdża w towarzystwie czarnej, skąpanej w karmelu gruszce! Dookoła uśmiechają się podgrillowane warzywa w kolorach jesieni. Wszystko niebywałe pyszne. Rozkoszą jest przeżywać tę ucztę. Stek ma nutkę pieprzną… ale w sosie – nie w swym wnętrzu. Pychaaaa….
Po obiedzie zostawiam Panu na wokandzie briefa na styczeń. No niech mnie zaskoczą. Ceną, kreacją, nonszalancją, a co!
Tym co mnie dziś zauroczyło to opowieść o grze miejsko-terenowej po hotelu = W poszukiwaniu Zaginionego Kustosza. Poznałam swoje ulubione miejsce wyciągnięte niczym z Gabinetu Dombledorr’a z Harrego Pottera. Okrągły pokój w baszcie z ażurowym dnem sufitu. W tym dnie okrągła biblioteka i niebywałe sklepienie w drewnie. Baszta kryje na różnych poziomach wiele tajemnic. W innym jest bawialnia dla dzieci z gwiaździstym sklepieniem… A w jeszcze innym jest sala Kopernika i okrągły stół na planie zegara astronomicznego z zapiskami Mistrza. Zapiski wraz z jego autografem tkwią wryte w specjalnie przygotowanej pod te wnętrza kamiennej posadzce.
Takie – smaczki, fajne, lekkie, ambitne. Te w strefie foyer też ciekawe – historia hotelu zatopiona w panelach, gdzieniegdzie, niczym przypadkiem obok daty. Dostrzegą nieliczni. Kropka nad i.
Hotel usytuowany i zasadnie. Obsługa bdb.
Czekam na okazję do przetestowania na konferencji. Na razie Hotel Krasicki ma u mnie 5+
Zajrzyjcie po więcej o tu: Hotel Krasicki, Lidzbark Warmiński
Czytaj także:
The Passenger w Madrycie – Oryginalna restauracja retro w wystroju z pociągu
Sklepienie z chmur – niezwykła scenografia w Progress Bar, Chicago
Artykuł Piękno ukryte w kamieniu – Hotel Krasicki **** w Lidzbarku pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>KRAINA WSPÓŁCZESNYCH KOWBOJÓW Trafiłam niedawno do miejsca, które jest realizacją szalonego hobby i równie szalonych pasjonatów, którzy je uprawiają. Kim są? Otóż są Kowbojami i czyli uprawiają jazdę „po kowbojsku”. Śmieją się że lepiej wyglądają w dżinsach niż w briczesach. Noszą kapelusze z szerokim rondem i buty z ostrogami. Pasjonują ich treningi w nietypowej, jak […]
Artykuł WSPÓŁCZEŚNI KOWBOJE – CZYLI POMYSŁ NA ORYGINALNY EVENT pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>Trafiłam niedawno do miejsca, które jest realizacją szalonego hobby i równie szalonych pasjonatów, którzy je uprawiają. Kim są? Otóż są Kowbojami i
czyli uprawiają jazdę „po kowbojsku”. Śmieją się że lepiej wyglądają w dżinsach niż w briczesach. Noszą kapelusze z szerokim rondem i buty z ostrogami. Pasjonują ich treningi w nietypowej, jak na polskie warunki – jeździe w stylu „west”. Gdzie? W Janiowym Wzgórzu w Rzeszowie.
Reining wywodzi się od słowa „reins” czyli wodze – a nie jak niektórzy mogą skojarzyć – od deszczu. Wodze, w przeciwieństwie do klasyki, wiszą sobie luźno przez cały czas ujeżdżania. Co ciekawe nie są złączone i nie trzyma ich się z wyłączonym małym paluszkiem na zewnątrz. Od luźnych wodzy zaczyna się całe story. Dziki zachód – zaczyna się od wyzwolenia konia z uścisku.Podczas zawodów reiningu oceniane jest jak niedostrzegalnie steruje jeździec koniem i jak skutecznie koń wykonuje polecenia.
Reining to nie tylko jazda, ale też szereg złożonych elementów ułożonych w różnej konfiguracji. Mi to się kojarzy z tańcem konia i z ucieleśnieniem jego radości i energii jaka w nim drzemie. Jedną z takich figur jest spektakularny slidding stop. Polega to na natychmiastowym hamowaniu z galopu, ślizgając się na tylnich nogach konia. Im większy rozbieg – tym większy tuman kurzu. Czasem droga hamowania dochodzi nawet do 7 metrów. W Janiowym Wzgórzu pewnie dlatego jest piaskowa ujeżdżalnia – aby trenować te figury. Sędziowie na zawodach przy figurze slidding stop oceniają czy koń był pod kontrolą czy nie biegł sam, samowolnie, czy prosto wykonał ślizg i oczywiście czy był na luźnych wodzach.
Innym bardzo widowiskowym elementem reiningu są spiny czyli obroty wokół własnej osi konia, a dokładniej wokół jednej tylniej nogi konia – UWAGA…w Galopie! Taki galop w miejscu. Wygląda to niewyobrażalnie pięknie. Prawidłowo wykonane ćwiczenie spin polega na wykonaniu go najszybciej, ale też nie jest łatwe – bo trzeba wykonać je po kilka obrotów i zatrzymać konia dokładnie w tym punkcie z którego startował. Znowu – mamy kontrolę nad koniem, ale na luźnej wodzy.
Reinig jest bezprzecznie do wykorzystania przy imprezach na otwartych przestrzeniach. Jego spektakularność i widowiskowość jest potęgowane przez akcesoria jakie prawdziwy Współczesny Kowboj winien posiadać. Jeśli kapelusz, to tylko ze skóry i nie tańszy niż 1000 dolarów –bo tylko wtedy nie spada z głowy, jeśli siodło – to oczywiście z podpornikiem i bogato zdobione – cena przyjemności zaczyna się od 2 500 euro . Do tego dochodzi strój konia – jego kocyki pod siodło, ochraniacze – oczywiście w tym samym wzorku – podobnie jak koszula Kowboja. Tak aby się ładnie komponowało. Buty – Kowbojki oczywiście, mają stępione ostrogi z gwiazdami na krańcach. Stępione – aby nie kaleczyć konia. No i Czapsy czyli wkładane na dżinsy specjalne skórzane obudowy z frędzelkami aby wyglądać już jak amerykański kowboj z westernu I love it!!!!!!
Rainig ma długą historię – w Polsce kiełkuje od 10 lat. Jeśli macie publiczność uwielbiającą spektakularność, energię i konie – w Janiowym znajdziecie wszystko czego szukacie. Dodam że ekipa jest mobilna.
W samym Janiowym Wzgórzu można znaleźć: salę bankietową mogącą pomieścić do 300 osób, Restaurację w stylu West (50os.) z elementami Kuchni amerykańskiej, Chrzybek grillowy do 60 osób, Namiot weselny – 180 os, Sala nad ujeżdżalnia – 80 os. i zaledwie 37 miejsc noclegowych. Janiowe ma doświadczenie w organizacji imprez plenerowe do 2200 osób i dodam, że 2 razy w roku odbywają się tutaj Ogólnopolskie Zawody reiningowe. Jedzonko pychammmm… noclegi w są okeja serwis bdb. Ludzie przemili i przegościnni.
Dają podkowę na szczęście!
Pozdrawiam Was serdecznie,
Aga
Artykuł WSPÓŁCZEŚNI KOWBOJE – CZYLI POMYSŁ NA ORYGINALNY EVENT pochodzi z serwisu Eventowa Blogerka.
]]>