fbpx

PIKE 2014

O Konferencji PIKE krążą już legendy. Zawsze chciałam tam być. I wreszcie nadarzyła się okazja w tym roku. PIKE to dobry case study jak dobierać kontent wydarzeń dojrzałych w swej tradycji i jak zachwycać odbiorców by grono gości rok rocznie się powiększało. Dla tych co nie wiedzą, PIKE, to coroczne wydarzenie wpisane w „must be” dla branży telewizyjnej i operatorów sieci kablowych. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „W świecie globalizacji mediów i telekomunikacji” i w DoubleTree by Hilton Hotel w Łodzi, w dniach 6–8 października. A działo się wiele – pod wieloma względami.

Dobry event – po pierwsze kontent konferencji

Panele dyskusyjne zostały poprowadzone w świetle wywiadów i opinii ekspertów branżowych. Mówiono o przyszłości telewizji, o wartości kontentu, o tym co dziś przyciąga przysłowiowego widza. I choć o telewizji wydawało się że wiemy już wiele, o tyle dziwi fakt że branża próbuje zagarnąć obszar już nie tylko wysoce dobrego kontentu premium tak serialowego czy rozrywkowego, ale też obszar nowych technologii takich jak technologie mobilne czy nawet rozwiązania typu SMART-House zarządzane z panelu telewizora widzącego urządzenia elektroniczne w całym domu. Nowinkom nie mówię nie – choć perspektywa postępującego rozwoju zasięgu telewizji nadal zdaje się być bardziej odległa niż bliska. Ciekawie – ale jak dla mnie, nadal z przymrużeniem oka.

PIKE 2014 - scena

Kontent atrakcji stoiskowych

Panele i rozwój dyskusji około-nowinkowych powiedzmy że zaliczony. W kolejnym etapie przeglądu wyjątkowości eventu PIKE 2014 wybrałam się w gąszcz zaledwie 22 stoisk Nadawców. Tournée po  stoiskach zainaugurował sam Organizator PIKE wraz z zaproszonym honorowo Prezydentem RP Lechem Wałęsą. Spośród tych najciekawszych napotkałam warsztaty gotowania wraz z Ewą Wachowicz na stoisku Polsat Cafe, polatałam z Canal+ mobilnym tunelem aerodynamicznym, popatrzyłam jak walczy ze sobą Saga Wikingów na stoisku VIASAT Polsat History. Ciekawe, choć w moim odczuciu – stoisk niewiele. A+E Networks, postanowił miłość wzbudzać przez żołądek do serca gdzie serwował świetne hamburgery z old’schoolowego amerykańskiego busa.

Wieczór atrakcji  podejście pierwsze

Pierwszy wieczór sponsorowany przez kanał FOX przyniósł dobrą rozgrzewkę i sporo emocji. Fox zaprezentował swój straszny zwiastun na październikowy horror kontent wraz z kilkoma innymi ciekawymi serialami wchodzącymi właśnie w ramówkę tegoż kanału. Potem na oczach widzów odbył się występ akrobatki w sieci i pary zakochanych na szarfie stanowiących skład Teatru V6 – teatru tańca z miasta Łodzi. Tu świat realny przez chwilę przeniknął się z baśnią… i bez zabezpieczeń i bez ograniczeń, pokazali prawdziwe mistrzostwo świata. A potem już VJ i tańce do rana. Standard ale w dobrym wydaniu.

[tube]https://www.youtube.com/watch?v=EczPW-Y2g5Y&feature=youtu.be[/tube]

Gala niezapomnianych wrażeń – Dzień II-gi

Wieczór Gali od zawsze jest oblany kurtyną tajemniczości i moment przedstawienia „Gwiazdy” zawsze spada na gości jak grom z jasnego nieba w chwili jej rozpoczęcia. A że gospodarzami Gali byli Discovery i Eurosport, można było przypuszczać że będzie się działo. Początek w stylu transmisji z bokserskiego ringu nie przypadł mi osobiście do gustu. Z głośników sączyła się sportowa gadka-szmatka dwojga zapaleńców skaczących po tematach kolarskich, piłkarskich i innych sportowych. Nuda. Ale jedzenie przepyszne, towarzystwo też, więc dało się przeczekać. Potem branża rozdała sobie oskary za produkty naj, naj, naj w milionie kategorii. Pochwałom nie było końca. Nagrodzeni nie kryli wzruszeń. Brawa i oklaski wypełniały salę.

[tube]https://www.youtube.com/watch?v=1-Obbruvfj0&list=UUb8BbYWmbNRlAN_H4e3sPuQ[/tube]

O 21-ej zapowiedziano gwiazdę wieczoru i bohatera odcinków „Więcej niż magia” i The best of emitowanych na Discovery Channel: Dynamo. Wbiegł niewielki człowiek na scenę i wyjął swoje magiczne karty. Zaprosił niezależnych świadków z publiczności i podjął wyzwanie ich oczarowania. Bez trudu odgadł zaledwie wymyślone przed chwilą kombinacje kart, a nawet wytypował swoją szóstkę w totka zgodną z nominacjami innych sześciu nominowanych szczęśliwców ze sceny. Rozgrzał publiczność i… uciekł po 20 minutach. Na otarcie łez zasypał nas wybuch konfetti z kart, kryjący równo wszystkie talerze gości spożywających wykwintne posiłki.

DYNAMO na PIKE 2014

Chwilę później z sali obok rozległ się słodki dźwięk „Tu Es Foutu” samej In-grid. Gwiazda wyszła do publiczności wtapiając się w tłum zachęciła do wspólnego swingowania. Zaprosiła także i mnie do tła szczęśliwców tańczących z jej ekipą. Było wyjątkowo i cudownie. Włoski temperament przeplatany polskimi serdecznościami, z francuskim „In-Tango” i  singlem „J’adore”.

Na koniec tajemnicze siódme piętro Hilton’a

Pijana ze szczęścia batalię atrakcji zakończyłam o 03:30 wpadając na tajemnicze siódme piętro gdzie trwało after-party w apartamencie HBO. Tłum gości bawił się w rytmach techno do bladego świtu tak w pokojach apartamentu jak i wąskim korytarzu Hotelu DoubleTree by Hilton Hotel. Jestem pewna że na tym piętrze nikt nie zmrużył oka, taka energia unosiła się w powietrzu.

Dwie doby niesamowitych obrotów pozostawiły olbrzymią chęć zarażania klientów do podobnych wydarzeń. PIKE to gwiazdorski event z gigantycznymi emocjami w tle. Oczywiście za wszystko płacą sponsorzy – oraz uczestnicy Konferencji. Serdeczne gratulacje dla jego twórców (http://konferencjepike.pl/) .

Pozdrawiam!

Aga

Zobacz również:

Marketing Progress 2013 – dwa dni marketingowo-eventowego prania mózgu.

Tak, warto było – o Meetings Week 2014

JOIN THE DISCUSSION

Comments